Podkładka pod mysz: potrzebna czy nie?

Strona głównaPodkładka pod mysz: potrzebna czy nie?
21.11.2008 18:00
Podkładka pod mysz: potrzebna czy nie?
Kira Czarczyńska
Kira Czarczyńska

Kiedyś dawno temu, kiedy myszki miały jeszcze pod spodem kulki a nie diody, podkładka pod mysz była w zasadzie standardowym wyposażeniem każdego posiadacza komputera. Upowszechnienie się myszy optycznych sprawiło, że wiele osób z podkładek całkowicie zrezygnowało - te gryzonie świetnie sobie radzą nawet na przysłowiowym kolanie.

Do czasu jednak. A może raczej - do określonych zastosowań.

Kiedyś dawno temu, kiedy myszki miały jeszcze pod spodem kulki a nie diody, podkładka pod mysz była w zasadzie standardowym wyposażeniem każdego posiadacza komputera. Upowszechnienie się myszy optycznych sprawiło, że wiele osób z podkładek całkowicie zrezygnowało - te gryzonie świetnie sobie radzą nawet na przysłowiowym kolanie.

Do czasu jednak. A może raczej - do określonych zastosowań.

Przeważnie z myszy korzystamy głównie do poruszania się po stronach WWW czy uruchamianiu programów lub plików. Zwykle są to najprostsze urządzenia, średnio precyzyjne, i tym faktycznie wystarcza całkowicie powierzchnia stołu czy biurka.

Przy nich jednak także warto się nad podkładką zastanowić: większość biurek to po prostu płyty z okleiną, a ta szybko wyciera się kiedy intensywnie korzystamy z myszki. Efekt? Szybko brudzi się zarówno biurko, jak i spód samej myszki - utrudniając precyzyjne używanie kursora. Potrafi się wtedy pojawić np. efekt "skaczącego" czy samoistnie zmieniającego pozycję kursora (choć w sporej części bywa to rezultat po prostu uszkodzenia samego urządzenia). Oczywiście, przy okazji niszczymy sobie po prostu mebel, więc podkładka będzie też chronić powierzchnię.

Myszy z bardziej precyzyjnym systemem optycznym używają namiętni gracze czy graficy. I tutaj już podkładka robi się bardziej potrzebna: układ optyczny działa bowiem na zasadzie oświetlania powierzchni pod urządzeniem i odczytywania pozycji na podstawie odbijanego przez nią światła. Jeśli ta powierzchnia jest zbyt kolorowa, za silnie pochłania lub odbija światło - ruch kursora będzie nieprecyzyjny a co za tym idzie, nie wykorzystamy w pełni możliwości droższego i lepszego urządzenia.

Podkładka powinna być jednolitego koloru, dzięki czemu nie będzie efektu "zmylenia" czujnika co do natężenia jasności. Lekko chropowata powierzchnia zapewni zróżnicowanie kierunków odbijania się światła zwiększając precyzję ruchów kursora. Dobrze jest też dobrać rozmiar podkładki do czułości myszy, jakiej przeważnie używasz - jeżeli jest ustawiona na maksymalną, nie potrzebujesz wcale płachty rozmiaru A4, wystarczy nieco większa od samego urządzenia.

Na rynku dostępnych jest wiele modeli podkładek, niektóre dedykowane są właśnie dla graczy czy grafików - przeważnie kosztują nieco więcej, za to oferują myszy komfortowe warunki analizy ruchu.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)