Podsumowanie roku

Jutro początek nowego roku. Czy będzie on tak obfity w nowości grrrowe jak ostatnie 365 dni? Oj działo się, działo w 2008! Można było dostać zawrotu głowy od tego wysypu.

Podsumowanie roku 1

Co w mijającym roku było dla Was najważniejsze?

W pełnej wiadomości nasze typy.

Jutro początek nowego roku. Czy będzie on tak obfity w nowości grrrowe jak ostatnie 365 dni? Oj działo się, działo w 2008! Można było dostać zawrotu głowy od tego wysypu.

Co w mijającym roku było dla Was najważniejsze?

W pełnej wiadomości nasze typy.

Mijające 365 dni to rok gier. Osobiście nie mogę sobie przypomnieć by kiedykolwiek wcześniej tyle tytułów wydanych w ciągu jednego roku było aż tak dobrych. Czasem mieliśmy do czynienia z czterema, pięcioma super udanymi produkcjami, ale to co wydarzyło się teraz, przeszło chyba najśmielsze oczekiwania większości graczy... i producentów.

Powyższa lista zaczerpnięta z GameRankings.com ciągnie się dalej, a średnie ocen schodzą poniżej 80% dopiero przy 137 tytule. To musi robić wrażenie. I nawet jeśli wiele z wysoko notowanych gier wcale nie musi się komuś podobać, to z prawie 140 obiektywnie udanych tytułów, każdy miał szansę w tym roku znaleźć kilkadziesiąt odpowiadających własnemu gustowi.

Dawno już nie było tak obfitego w hity roku. Roku, w którym wybór zabawy na wieczorną posiadówkę z padem czy myszką w ręce definiowała zasobność portfela, a nie jakość wydanych produkcji.

Sprzęt, wydarzenia okołogrowe, skandale... wszystko to nie miało w tym roku znaczenia. Rządziły gry. I tak powinno być zawsze.

Bardzo obfity rok za nami - GTA 4, Burnout Paradise, Fallout 3, Fable 2, MGS 4, LittleBigPlanet, Gears of War 2... można wymieniać jeszcze długo. Niektóre z tych gier zachwycają, inne nie wzbudzają tyle entuzjazmu co powinny.

Strasznie zawiodłem się na GTA 4, które okazało się nudne i męczące (ciągłe powtarzanie niemal identycznych misji). To miał być hit, a ja grę kończyłem na siłę.

Najmilej zaskoczony jestem Burnout Paradise. Rajskie miasto potrafi sprawić kupę frajdy. Na półce czeka Fallout 3 i Fable 2. Oj to naprawdę rok pełen świetnych premier i chyba dopiero w wakacje się spod nich wygrzebię.

Informacją roku jest dla mnie milionowa sprzedaż Wiedźmina i edycja tej gry na konsolę. Cieszy to z paru powodów: po pierwsze dlatego, że to naprawdę rewelacyjna produkcja, po drugie Wiedźmin pokazuje, że przyszłością rynku są gry dla dorosłych (rozwinięte, z dobrą fabułą i ciężkimi wyborami), po trzecie to jeden z nielicznych przypadków w świecie elektronicznej rozrywki, któremu z dumą można przypiąć łatkę: dobre bo polskie.

Kilka słów podsumowujących mijający rok? Nie ma sprawy: odtwórczy, nudny, rozczarowujący. Ogólnie bez żadnych rewelacji. A szkoda, bo na początku wyglądało to zupełnie inaczej. Deweloperzy ciskali w nas takimi hitami jak Fallout 3, GTA IV czy Fable 2. Niestety, każda z tych gier odbijała się od moich upodobań z głośnym hukiem. Że niby GTA IV fajne? I co z tego, skoro silnik pozycji nie zmienił się od wersji 2D? Że na Fallouta 3 czekano od blisko 10 lat? No i doczekaliśmy się zmodowanego Obliviona, też mi coś. Że Fable 2 genialne i rozbudowane do granic możliwości? Przeczytajcie jeszcze raz bujne zapowiedzi Piotrusia, a później odpalcie drugą część Baśni. Nie trzeba pisać, że porównanie wyjdzie na minus dla produktu, który trafił do sklepów.

Podsumowanie roku 2

Ale dość tego marudzenia. Przed nami zupełnie nowy okres, który jeszcze nie raz może nas zaskoczyć. Stay tuned. I burzliwego sylwka dla wszystkich, którzy z potem na czole wyszukiwali popełniane przeze mnie błędy. Ludzie, podziwiam Was.

Źródło: WikimediaWikipedia

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY