Polscy studenci na RobotChallenge 2010!

Polscy studenci na RobotChallenge 2010!
Paweł Żmuda

24.03.2010 14:30

Po raz kolejny okazało się, że "Polak potrafi". Grupa studentów z Koła Naukowego Robotyków na Politechnice Warszawskiej oraz członkowie KoNaR na Politechnice Wrocławskiej, postanowili zmierzyć się w najbardziej prestiżowym konkursie robotów w całej Europie - wiedeńskim RobotChallenge 2010. Ponad 600 robotów stanęło do jedenastu konkurencji - między innymi zawodów sumo czy line following. Na zawodników czekały tory pełne przeszkód, a nawet "walki na śmierć i życie". Jak poszło naszym ekipom?

Po raz kolejny okazało się, że "Polak potrafi". Grupa studentów z Koła Naukowego Robotyków na Politechnice Warszawskiej oraz członkowie KoNaR na Politechnice Wrocławskiej, postanowili zmierzyć się w najbardziej prestiżowym konkursie robotów w całej Europie - wiedeńskim RobotChallenge 2010. Ponad 600 robotów stanęło do jedenastu konkurencji - między innymi zawodów sumo czy line following. Na zawodników czekały tory pełne przeszkód, a nawet "walki na śmierć i życie". Jak poszło naszym ekipom?

Zawodnicy z Wrocławia zajęli II miejsce w wymagającej kategorii freestyle. Pokaz robota o nazwie Samuel podbił serca widowni konkursu. Konstrukcja Samuela nie powstała jednak tylko po to, by stawać w szranki z innymi robotami. Sprzęt ma stać się częścią robota, którego zadaniem będzie pomoc osobom starszym i wymagającym ciągłej opieki. Głowa robota ma być w stanie automatycznie lokalizować ludzi znajdujących się w pobliżu, wyrażać emocje, reagować na zmiany otoczenia a nawet... mówić.

Robot Koła Naukowego Robotyków z PW startował w konkurencji line following. Zadaniem konstrukcji Hotel Coral Essex IV było zdobycie jak najlepszego czasu przejazdu przez tor pełen przeszkód. Ostatecznie studenci zajęli 9-te miejsce, jednak jak mówił nam Marcin Odelga, w zasięgu naszych zawodników było przynajmniej miejsce w pierwszej piątce.

Studenci z Łodzi i Warszawy na Robot Challenge 2010
Studenci z Łodzi i Warszawy na Robot Challenge 2010
"Mieliśmy drobne problemy z przyczepnością, zajęliśmy 9-te miejsce. Różnice w czasach przejazdu robotów z pierwszej dziesiątki były mniejsze niż 0,5 sek. Myślę, że gdyby nie poślizg, bylibyśmy w pierwszej piątce", komentował Odelga.

Pikanterii zmaganiom RobotChallenge dodaje to, że sprzęt biorący udział w konkursach musi być w stanie samodzielnie poradzić sobie ze wszystkimi przeszkodami. Konstrukcje nie mogą być zdalnie sterowane.

Mimo ogromnej konkurencji z całej Europy, naszym ekipom udało się zdobyć bardzo przyzwoite miejsca. Polskie konstrukcje od dawna zdobywają uznanie na międzynarodowych arenach. Szkoda, że tak rzadko słyszymy o podobnych imprezach. Polskim uczelniom potrzeba przecież odpowiedniej promocji.

Miejmy nadzieję, że o sukcesach naszych studentów usłyszymy jeszcze nie jeden raz. Potem pozostanie przecież tylko pozyskanie inwestora... ;)

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)