Polska staje się światową potęgą w grach komputerowych?

Strona głównaPolska staje się światową potęgą w grach komputerowych?
20.04.2011 16:32
Polska staje się światową potęgą w grach komputerowych?
Michał Michał Wilmowski
Michał Michał Wilmowski

Pod koniec roku w pakiecie z nową konsolą Sony ukaże się gra zrobiona przez krakowską firmę. To kolejny etap zdobywania światowego rynku przez polskie gry.

Pod koniec roku w pakiecie z nową konsolą Sony ukaże się gra zrobiona przez krakowską firmę. To kolejny etap zdobywania światowego rynku przez polskie gry.

Przed Bożym Narodzeniem ukaże się długo wyczekiwana nowa konsola Sony. Do stworzenia jednej z gier na tę konsolę koncern wybrał krakowski Bloober Team. To efekt popularności polskich gier komputerowych na Zachodzie w ostatnim czasie.

Prezes krakowskiej spółki Piotr Babieno wyjaśnia na łamach "Rzeczpospolitej", skąd wzięło się zainteresowanie Sony Polakami:

Przedstawicielom Sony spodobała się nasza gra "Paper Wars: Cannon Fodder", która w rankingach jakości zbierała maksymalne punktacje (sprzedawana jest m.in. na AppStore i promowana przekornie jako najgorsza gra na świecie – red.).

Na naszą korzyść przemawiały też projekty, które jako podwykonawcy realizowaliśmy dla największych światowych studiów.

Wybór polskiej firmy przez Sony nie jest jednak wyłącznie zasługą samego Bloober Teamu, ale też efektem popularności polskich gier na zachodnich rynkach.

Szaleństwo zaczęło się w 2007 roku od stworzonego przez CD Project "Wiedźmina", który do dziś znalazł 1,7 mln nabywców. Kolejny polski hit, "Call of Juarez", kupiło 1,5 mln osób na całym świecie.

"Snipera", który miał premierę przed rokiem, już nabył ponad milion graczy w 80-90% ze Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej. Zaprojektowana przez warszawskie People Can Fly strzelanka "Bulletstorm" również szybko zdobywa popularność.

Gry to już nie zabawka dla nastolatków, ale coraz mocniejsza gałąź polskiej gospodarki, która przy odpowiednim wsparciu mogłaby stać się naszą wizytówką na całym świecie.

Może więc już najwyższy czas, aby premier Tusk zagrał w którąś z polskich gier? Na przykład w "Wiedźmina 2", który ukaże się 17 maja (niestety na razie tylko w wersji na PC) i zapewne będzie kolejnym hitem znad Wisły. Albo w "Dead Island", którego trailery oglądali internauci z całego świata.

Niestety polski rząd na razie niespecjalnie interesuje się nowymi technologiami. Jak zauważa "Rzeczpospolita", państwo polskie wciąż woli dofinansowywać branżę meblarską, jubilerską, a nawet budownictwo, niż coś, co naprawdę sprzedaje się za granicą.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)