Popierał SOPA, teraz ma problem. Internauci nie zapominają

Sądząc po skali społecznego oporu, pomysłodawcy SOPA i ACTA woleliby raczej nie przypominać wyborcom o swojej roli w próbie wprowadzenia tych przepisów. Internauci nie zapadli jednak na zbiorową amnezję. Pamiętają i potrafią podziękować swoim ulubieńcom. W jaki sposób?

Popierał SOPA, teraz ma problem. Internauci nie zapominają 1Billboard przeciwników SOPA (Fot. FightForTheFuture.org)
Łukasz Michalik

Sądząc po skali społecznego oporu, pomysłodawcy SOPA i ACTA woleliby raczej nie przypominać wyborcom o swojej roli w próbie wprowadzenia tych przepisów. Internauci nie zapadli jednak na zbiorową amnezję. Pamiętają i potrafią podziękować swoim ulubieńcom. W jaki sposób?

Obserwując wyniki różnych wyborów, miewam niekiedy wrażenie, że niektórzy głosujący charakteryzują się pamięcią złotej rybki – pamiętają tylko to, co działo się w ciągu kilku ostatnich chwil, czyli z reguły składane podczas kampanii obietnice wyborcze.

Popierał SOPA, teraz ma problem. Internauci nie zapominają 2
Lamar S. Smith - jeden z orędowników SOPA (Fot. Wikimedia Commons)

Na szczęście nie dotyczy to wszystkich. Amerykańscy internauci postanowili przypomnieć o roli Lamara Smitha - teksańskiego kongresmena, lobbującego za poparciem SOPA przez Izbę Reprezentantów. Przeciwnicy SOPA zorganizowali w Sieci zbiórkę pieniędzy, a po zebraniu odpowiedniej kwoty wynajęli billboardy w pobliżu dwóch biur polityka.

Dzięki temu na odwiedzającego swoje biura Lamara czeka jednoznaczne, widoczne z daleka napomnienie: nie zadzieraj z Internetem. Billboardy są minimalistyczne – poza głównym hasłem jest na nich tylko informacja, że wynajęcie zostało opłacone za pomocą Sieci, oraz adres strony internetowej.

Popierał SOPA, teraz ma problem. Internauci nie zapominają 3
Billboard przeciwników SOPA (Fot. FightForTheFuture.org)

Cała akcja ma znaczenie tym większe, że potrzebną kwotę udało się zebrać w serwisie crowdfundingowym CrowdTilt w zaledwie dwa dni, a w listopadzie odbędą się wybory do Izby Reprezentantów. Organizatorzy akcji nie mają zamiaru poprzestać na jednym zwolenniku SOPA i planują kolejne tego typu akcje.

Mam wrażenie, że siła rażenia kilku billboardów umieszczonych w okręgu wyborczym kandydata jest znacznie większa od zapomnianego, choć popularnego przed kilkoma miesiącami fanpage’a na Facebooku. A jakie jest Wasze zdanie na temat tego pomysłu? Sądzicie, że inicjatywa może trafić na podatny grunt również w Polsce?

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ