Firma SocialCord stworzyła platformę, która umożliwia muzykom czy innym twórcom dostarczanie treści za pośrednictwem Twittera i pobieranie za to opłat.

bESUbRkl

Firma SocialCord stworzyła platformę, która umożliwia muzykom czy innym twórcom dostarczanie treści za pośrednictwem Twittera i pobieranie za to opłat.

Usługa bazuje na modelu freemium. Zakłada on, że niewielka część treści jest udostępniana za darmo. Ma ona spełniać rolę zachęty - skłaniać użytkowników do wykupywania płatnych kont po to, aby mieć dostęp do dodatkowych rzeczy.

SocialCord skierował swoją ofertę przede wszystkim do muzyków i innych artystów. Ale mogą z niej korzystać praktycznie wszyscy dostawcy "specjalnych treści", którzy chcą udostępnić w sieci jakiś określony rodzaj materiałów.

bESUbRkn

Mogą to być chociażby klipy wideo. Przykładowo: jakiś zespół rozsyła swoim fanom link do fragmentu występu. Aby obejrzeć całość trzeba mieć wykupiony abonament. Mechanizm ten działa nie tylko w Twitterze, ale także w nowoczesnych urządzeniach mobilnych.

Płatności są realizowane w bardzo prosty sposób. Użytkownik podaje swój numer telefonu komórkowego, otrzymuje SMS-a z instrukcjami i kodem, a następnie aktywuje konto. Od tego  momentu koszt wybranego abonamentu jest doliczany do rachunku przez operatora.

Usługa działa na razie tylko w USA. Negocjacje z czterema największymi dostawcami usług mobilnych trwały 9 miesięcy. Osiągnięto w końcu porozumienie, które nie wymaga od klientów posiadania kart kredytowych.

Pomysł jest świetny. Pewne wątpliwości budzi jednak model biznesowy. 45% opłat abonamentowych idzie do kieszeni operatorów komórkowych. Z pozostałej kwoty swoją prowizję pobiera SocialCord. Dla właściciela treści pozostaje może 25, a może 35% całego przychodu.

bESUbRkt

Drugim problemem jest zainteresowanie samych użytkowników. Czy będą chcieli płacić za treści? Tak - pod warunkiem, że będą one unikalne. Jeśli to samo znajdzie się w Google za darmo popularność SocialCordu będzie znikoma.

Źródło: VentureBeat

Komentarze (0)
bESUbRlj