Pracownik supermarketu podbija Facebooka, bo pomógł staruszkowi zanieść zakupy

Pracownik supermarketu podbija Facebooka, bo pomógł staruszkowi zanieść zakupy
28.04.2015 13:05
Pracownik supermarketu podbija Facebooka, bo pomógł staruszkowi zanieść zakupy
Źródło zdjęć: © Fot. SamanthaJayne Brady
Marta Wawrzyn
Marta Wawrzyn

Zwykły akt ludzkiej uprzejmości jest w dzisiejszych czasach czymś tak rzadkim, że kiedy już się zdarzy, zdobywa setki tysięcy lajków na Facebooku.

Na Wykopie można dziś znaleźć link do informacji o bardzo uprzejmym 18-letnim pracowniku supermarketu Aldi, który pomógł starszemu panu zanieść zakupy. Chłopak nazywa się Christian Trouesdale, a rzecz miała miejsce w Horwich w Wielkiej Brytanii. Wykopowicze linkują nawet do mapy z miejscem zdarzenia, na wypadek gdybyśmy chcieli sprawdzić, gdzie znajduje się Aldi z takimi pracownikami.

Chłopakowi, który odprowadzał do domu 96-letniego klienta wraz z zakupami, zdjęcie zrobiła mieszkanka Horwich, Samantha-Jayne Brady. Kobieta napisała na Facebooku, że była świadkiem czegoś niezwykłego i po prostu musi to pokazać. "Muszę się tym podzielić. Zobaczyłam dziś tego uroczego młodzieńca odprowadzającego do domu tego małego staruszka. Nie był szybki, ale Christian szedł z nim tak cierpliwie i wolno, rozmawiając z nim cały czas i niosąc jego torbę" – opisywała kobieta, prosząc znajomych, aby przekazali dalej jej post.

381734595428957930

Efekt jest po prostu niesamowity. Pod informacją o tym, że młody pracownik Aldi odprowadził do domu staruszka, jest ponad 280 tys. lajków i 76 tys. share'ów oraz mnóstwo komentarzy internautów zszokowanych tym, że tacy ludzie gdzieś jeszcze istnieją.

Akt uprzejmości 18-letniego Christiana stał się nie tylko internetowym viralem, zainteresowały się nim też media. Chłopak opowiada, że aby odprowadzić starszego pana, musiał specjalnie postarać się o pozwolenie na opuszczenie stanowiska pracy – które uzyskał od swojego menedżera. Co oznacza, że dobrych ludzi w Aldi w Horwich jest jeszcze więcej!

Żarty żartami, zawsze miło popatrzeć, że dobre wiadomości też się w mediach sprzedają. Sam Christian jest zdziwiony zainteresowaniem mediów. Mówi, że tak został wychowany i to, co zrobił, jest po prostu normalne, w końcu wypada traktować innych ludzi, tak jakbyśmy chcieli, aby nas traktowano.

Ale dla tysięcy internautów to najwyraźniej szok. Takie akty uprzejmości nie zdarzają się na co dzień, a i znalezienie jakiejkolwiek pozytywnej informacji na Facebooku graniczy z cudem. Zachowasz się jak człowiek, zostajesz sensacją Internetu. W takich czasach żyjemy.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)