Projekt Londyn [zwiastun]

Projekt Londyn [zwiastun]
27.03.2010 11:50
Projekt Londyn [zwiastun]
Ireneusz Podsobiński
Ireneusz Podsobiński

Jestem pełen szacunku dla osób, które potrafią stworzyć zapierające dech w piersi kino sci-fi przy praktycznie zerowym budżecie. Ostatnio pisałem Wam o intrygującym wizualnie projekcie Warren Lich, a dzisiaj mam dla Was niejaki Project London z niezwykle dopracowanymi efektami specjalnymi. Jest to o tyle niezwykłe, że twórcy korzystali z darmowych programów graficznych, a budżet wyniósł... zero dolarów.

Jestem pełen szacunku dla osób, które potrafią stworzyć zapierające dech w piersi kino sci-fi przy praktycznie zerowym budżecie. Ostatnio pisałem Wam o intrygującym wizualnie projekcie Warren Lich, a dzisiaj mam dla Was niejaki Project London z niezwykle dopracowanymi efektami specjalnymi. Jest to o tyle niezwykłe, że twórcy korzystali z darmowych programów graficznych, a budżet wyniósł... zero dolarów.

Fabuła: Po II Wojnie Światowej na Ziemi pojawiła się obca rasa, Nalardianowie. Kosmici podzielili się z nami technologią i z ich pomocą powstał światowy rząd, Joint Command, który zaprowadził pokój. Ale, jak to często bywa, wszystko jest złudne. W Londynie działa ruch oporu, który rekrutuje Nebraskę Higginsa, bohatera znanego ze swojego pancerza bojowego, Arizona. Joint Command zabiło jego ojca i tym samym mężczyzna zostaje wplątany w wir intryg i walki, który grozi zagładą świata.

Jeśli wierzyć informacjom na oficjalnej stronie, budżet filmu wyniósł dosłownie zero dolarów. Twórcy korzystają z darmowych programów (m.in. Blender), a w projekcie bierze już udział 250 wolontariuszy z całego świata.

W filmie pojawi się 650 efektów wizualnych. Te, które widzieliśmy w trailerach, faktycznie robią wrażenie. Sęk w tym, że gdy pojawiają się sceny z żywymi aktorami, brak budżetu jest jak najbardziej widoczny. Czasami wygląda to tak, jakby twórcy skupili się wyłącznie na efektach cyfrowych, a zaniedbali resztę. No i kto wpadł na pomysł z tą okropną muzyką?

Tak czy siak, trzymam kciuki i nie mogę się doczekać finalnego produktu.

Źródło: Quiet Earth

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)