Recenzja DVD: Lot nad kukułczym gniazdem

Recenzja DVD: Lot nad kukułczym gniazdem08.04.2008 14:00
Krzysiek Czapiga

Bohater Ogrodu Luizy, filmu, który trafi do kin już w piątek, symuluje chorobę psychiczną i trafia do zakładu psychiatrycznego. Podobnie czynił pamiętny Randle Patrick McMurphy - kultowy bohater Lotu nad kukułczym gniazdem. Korzystając z okazji oraz w oczekiwaniu na obraz Macieja Wojtyszko i Elżbiety Sikorskiej warto przypomnieć sobie arcydzieło Milosa Formana.

Wśród filmów, które widziałem, Lot nad kukułczym gniazdem zajmuje miejsce wyjątkowe. Udało się Formanowi przedstawić ambitną, porywającą i uniwersalną opowieść o wiecznym kontestatorze i buntowniku w sposób bardzo przystępny. Właściwie wszystko już zostało o filmie napisane i powiedziane, ograniczę się więc do własnych odczuć i subiektywnych wrażeń.

Bohater Ogrodu Luizy, filmu, który trafi do kin już w piątek, symuluje chorobę psychiczną i trafia do zakładu psychiatrycznego. Podobnie czynił pamiętny Randle Patrick McMurphy - kultowy bohater Lotu nad kukułczym gniazdem. Korzystając z okazji oraz w oczekiwaniu na obraz Macieja Wojtyszko i Elżbiety Sikorskiej warto przypomnieć sobie arcydzieło Milosa Formana.

Wśród filmów, które widziałem, Lot nad kukułczym gniazdem zajmuje miejsce wyjątkowe. Udało się Formanowi przedstawić ambitną, porywającą i uniwersalną opowieść o wiecznym kontestatorze i buntowniku w sposób bardzo przystępny. Właściwie wszystko już zostało o filmie napisane i powiedziane, ograniczę się więc do własnych odczuć i subiektywnych wrażeń.

McMurphy ponad wszystko przedkłada wolność - jest gotów poświęcić dla niej bardzo dużo. Łatwo jest się z nim utożsamić, zrozumieć go i trzymać za niego kciuki. Wielki Jack Nicholson (w kinach komedia z jego udziałem Choć goni nas czas) tworzy tu jedną z najwybitniejszych kreacji w historii kina, a jego rola urasta do rangi symbolu. Znakomicie wypada również Louise Fletcher - jej postać uosabia ograniczone spojrzenie na człowieka, potrzebę kontroli, dyscypliny oraz wiarę w zbawienną moc urzędów. Nie jest jednak do końca zła - aktorce do pewnego stopnia udało się ją wybronić. Jej intencje są szlachetne, chce dobrze, ale obrane metody w ostatecznym rozrachunku nie dają możliwości sukcesu. Niemal każda scena w filmie jest mistrzostwem sama w sobie, filmowym majstersztykiem. Nie da się zapomnieć sesji terapeutycznych, nauki gry w kosza, ucieczki na statek, dialogów z lekarzem czy oglądania meczu przy wyłączonym telewizorze. Wymowa filmu jest niezwykle silna i konkretna, mocno angażująca widza w zdarzenia, ale też prowokująca do działania w rzeczywistości.

[swf]http://patrz.pl/player.partner.24.swf?id=323000&r=5&o=323000&w=24&color1=000000&color2=ffffff&color3=990000,425,349,8,ffffff[/swf]

Jednak czy McMurphy byłby szczęśliwszy, gdyby upragnioną wolność zdobył? Czy samo dążenie do niej, manifestacje i bunt to nie jest tak naprawdę bardzo dużo? Myślę, że dążenie do wolności jest chyba istotniejsze niż sama wolność, choć to oczywiście osobna dyskusja. Forman dokonał wielkiej sztuki - stworzył dzieło wybitne, kultowe i prawdziwe, które dodatkowo (co nie jest wcale częste) znakomicie się ogląda. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a po seansie pojawi się uczucie, że obcował z czymś niezwykłym.

foto: Warner Home Video

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)