Red Faction: Armageddon. Po diabła nam te stwory?!

Strona głównaRed Faction: Armageddon. Po diabła nam te stwory?!
29.07.2010 07:53
Red Faction: Armageddon. Po diabła nam te stwory?!
Szymon Adamus
Szymon Adamus

Seria Red Faction przeszła bardzo długa drogę od 2001 roku kiedy to fani FPS-ów z bananami na twarzach bawili się Geo-Modem. Nowa część mnie jednak mocno do siebie zniechęca. Po co wciśnięto tutaj obcych?

Gameplay w pełnej wiadomości.

Seria Red Faction przeszła bardzo długa drogę od 2001 roku kiedy to fani FPS-ów z bananami na twarzach bawili się Geo-Modem. Nowa część mnie jednak mocno do siebie zniechęca. Po co wciśnięto tutaj obcych?

Gameplay w pełnej wiadomości.

Po pierwszym Red Faction był mocno średni Red Faction 2, a rok temu Red Faction: Guerrilla zmieniający perspektywę na trzecią osobę. Pojawił się też komiks no i będzie serial telewizyjny. A Red Faction Armageddon? Moim zdaniem zapowiada się tragicznie, bo ktoś wpadł na "genialny" pomysł dodania obcych, zombie czy diabeł wie co to jest. Czy już nie można zrobić gry akcji bez stworów nie z tego świata?

Właśnie tak twórcy schrzanili Crackdown, który w pierwszej odsłonie miał fajny klimat walki z przestępczością, a w drugiej zamienił się w masakrę mutantów. Boję się, że Red Faction też wiele straci przez takie podejście. Do tej pory fajne było w tej serii to, że walczyliśmy o przyszłość Marsa jako rewolucjoniści. W pierwszej części czuło się to najbardziej. Gra zaczynała się w końcu od buntu w kopalni. Ale później też było nieźle. A teraz? Teraz będziemy łazić po ciemnych lokacjach i masakrować jakieś stwory. Bez sensu. Przecież od tego jest już Dead Space.

Premiera gry na konsole Playstation 3 i Xbox 360 w marcu przyszłego roku. Ja nie czekam. Może po kolejnych prezentacjach zmienię zdanie.

Udostępnij:
Komentarze (0)