Rozszerzona rzeczywistość z piekła rodem (wideo)
Rozszerzona rzeczywistość kręci wszystkich posiadaczy zaawansowanych smartfonów niezależnie od systemu operacyjnego, czy preferencji co do marki. Aplikacje służące do nanoszenia wirtualnych obrazów na to, co widzi kamera aparatu są niezwykle przydatne zarówno w trakcie pieszych wycieczek po centrum miasta, galeriach sztuki, czy też podczas jazdy samochodem. Niestety, o dobrodziejstwach rozszerzonej rzeczywistości wiedzą także marketingowcy ogromnych koncernów. I tu zaczyna się problem. Wykorzystanie Augmented Reality do celów reklamowych może wyglądać naprawdę przerażająco. Popatrzmy na czarną wizję przyszłości.