Bez żadnej wcześniejszej zapowiedzi Google+ wczoraj wieczorem otworzył się na firmy. Strony fanowskie, które zaproponowano, są dość podobne do facebookowych. Czy Zuckerberg ma powody do zmartwienia?

bETfqAad

Bez żadnej wcześniejszej zapowiedzi Google+ wczoraj wieczorem otworzył się na firmy. Strony fanowskie, które zaproponowano, są dość podobne do facebookowych. Czy Zuckerberg ma powody do zmartwienia?

Mark Zuckerberg w czasie ostatnich występów w szkołach wyższych zaliczył parę złośliwych wypowiedzi o Google+, a tymczasem w Mountain View robili swoje. I odpalili wczoraj coś, na co czekaliśmy parę miesięcy: strony firmowe.

Na pierwszy rzut oka nie ma w nich niczego szczególnie zaskakującego czy innowacyjnego. Wyglądają i działają jak zwykłe profile. Nie różnią się też specjalnie od facebookowych fanpage'ów, poza tym, że można im dawać +1, a także je udostępniać.

bETfqAaf

Ciekawa jest funkcja Direct Connect, dzięki której można dodać taką stronę do obserwowanych bezpośrednio po przejściu z Google'a. Jeśli zapytanie zacznie się od "+" (np. +Pepsi), następuje przekierowanie na stronę poszukiwanej marki w Google+. Od razu można ją zacząć śledzić.

Google+: Direct Connect

Stworzone zostały domyślne kręgi: VIP, Klienci, Członkowie zespołu. Jak zauważył Antyweb, jeśli dołączyć do tego wideoczat grupowy, małe firmy mogą zacząć komunikować się przez Google+. To nie żadna fikcja, sam znam firmy, których pracownicy komunikują się przez czat Google'a (ba, pracowałem w takiej – i wcale nie była mała).

[blo-link-inner href="http://vbeta.pl/2011/11/07/firefox-8-juz-jest-na-serwerach-mozilli-pobierz-izobacz-co-potrafi"]Firefox 8 już jest na serwerach Mozilli. Pobierz i zobacz, co potrafi[/blo-link-inner]

bETfqAal

Jak strony fanowskie wpłyną na dalszy rozwój Google+? Zgadzam się z Antywebem (i wszystkimi innymi blogami, które to napisały), że pozytywnie. Serwis ma potężne wsparcie od najpopularniejszej wyszukiwarki świata, która jest w stanie go wypromować i przyzwyczaić użytkowników szukających informacji o jakiejś marce do wpisywania "+" przed nazwę.

Ilu z nich się skusi i doda stronę tej marki do ulubionych? Ilu jej obecność w Google+ przekona do założenia tam sobie konta? To są pytania, na które nie ma odpowiedzi. Możemy co najwyżej zgadywać.

Nie jesteśmy też w stanie dziś powiedzieć, czy firmy będą w ogóle chciały zakładać profile w Google+. W końcu czym jest 40 mln zarejestrowanych użytkowników wobec 800 mln aktywnych użytkowników Facebooka?

[blo-link-inner href="http://vbeta.pl/2011/11/07/anonimowi-atakuja-izrael-nadepneli-na-odcisk-mossadowi"]Anonimowi atakują Izrael. Nadepnęli na odcisk Mossadowi?[/blo-link-inner]

bETfqAam

Pamiętajmy, że Facebook pracował na swoją pozycję wśród klientów biznesowych przez kilka lat. Coraz trudniej znaleźć poważny biznes, który nie ma tam fanpage'a, podczas gdy o Google+ wielu całkiem poważnych biznesmenów nigdy w życiu nie słyszało.

Zaryzykuję jednak stwierdzenie, że strony w społecznościówce Google'a szybko pozakładają duże marki zatrudniające speców od social media (wiele z nich już takie strony posiada, bo przecież pozwalano je testować przed oficjalnym startem), a także niektóre małe przedsiębiorstwa wychodzące z założenia, że każde kliknięcie się liczy.

Mimo to nie wyobrażam sobie, żeby profile firmowe w Google+ miały stać się rewelacją w ciągu jednej nocy. Mountain View musi szybko dać przedsiębiorcom coś ekstra, bo na razie jest kilka kroków za Facebookiem.

Tymczasem każdy może sam przetestować strony fanowskie w Google+. Żeby stworzyć własną, musicie wejść tutaj i kliknąć Create your Google+ Page.

bETfqAan

Źródło: TechCrunch

Komentarze (0)
bETfqAbb