SEARASER, czyli morska pompka do ... prądu

SEARASER, czyli morska pompka do ... prądu01.12.2008 23:52
SEARASER, czyli morska pompka do ... prądu
Katarzyna Kieś

Pamiętacie opisywany niedawno system VIVACE? Dziś przedstawiam inny koncept, który obecnie poddawany jest próbom w środowisku In vivo, czyli już na morzu, a wykorzystujący energię fal do wytwarzania energii elektrycznej. Działa, w dużym uproszczeniu, jak najzwyklejsza pompka.

Pamiętacie opisywany niedawno system VIVACE? Dziś przedstawiam inny koncept, który obecnie poddawany jest próbom w środowisku In vivo, czyli już na morzu, a wykorzystujący energię fal do wytwarzania energii elektrycznej. Działa, w dużym uproszczeniu, jak najzwyklejsza pompka.

Urządzenie składa się z pływaka unoszącego się na falach i umocowanego na tłoku poruszającym się w górę i w dół. Tłok i reszta "infrastruktury" SEARASERa tkwi w dnie morskim. Sekret działania machiny polega na tym, że wykorzystuje zmiany ciśnienia hydrostatycznego do produkcji prądu.

Pływak unoszący się na falach wymusza pracę tłoka. A to z kolei zmienia ciśnienie wody i pompuje ją do zbiornika, znajdującego się gdzieś na lądzie na wysokości ok. 200 m powyżej poziomu morza.  Kiedy potrzebna jest dostawa "zielonej" energii, wody ze zbiornika spuszczane są do morza. Ich strumień napędza turbiny produkujące energię elektryczną.

jeden zestaw z pływakiem potrafi wygenerować energię potrzebną do zasilenia ok. 470 domów. Do zaopatrzenia energetycznego 20 milionów gospodarstw trzeba byłoby w morzu umieścić ok. 43.000 takich pompujących boi.

No, cóż. Wprawdzie zalety SEARASERa są zaiste wyjątkowe (urządzenie nie wymaga żadnego zasilania z zewnątrz, całość procesu wykorzystuje jedynie naturalne zjawiska zachodzące w przyrodzie, w tym falowanie wód i grawitację ziemską), ale...

Ale nie wiem, czy rzeczywiście poparłabym ideę upstrzenia powierzchni oceanów wieluset tysiącami pływaków. Byłaby to wyjątkowo nieestetyczna forma pozyskiwania czystej energii elektrycznej, a błękitny bezkres wód zamieniłby się w bezkres "piegowaty".

Źródło: Ecofriend

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)