Serwis wideo z myślą o żołnierzach
Niejednokrotnie opinią publiczną wstrząsnęły zdjęcia i nagrania wideo umieszczone np. na YouTube przez żołnierzy przebywających na różnych misjach. Prezentowały one niejednokrotnie zachowania daleko odbiegające od przyjętych norm. Departament Obrony USA postanowił stworzyć odpowiednik YouTube'a, gdzie żołnierze mogą dodawać swoje pliki wideo.
Niejednokrotnie opinią publiczną wstrząsnęły zdjęcia i nagrania wideo umieszczone np. na YouTube przez żołnierzy przebywających na różnych misjach. Prezentowały one niejednokrotnie zachowania daleko odbiegające od przyjętych norm. Departament Obrony USA postanowił stworzyć odpowiednik YouTube'a, gdzie żołnierze mogą dodawać swoje pliki wideo.
Oficjalnie pracownicy Departamentu Obrony nie mają prawa korzystać z różnego rodzaju serwisów społecznościowych. Zakaz ten został wydany, aby zminimalizować ryzyko wypłynięcia filmów, które nie powinny nigdy ujrzeć światła dziennego (m.in. z powodu prezentowania broni, jaką wykorzystują amerykańscy żołnierze).
Państwo postanowiło jednak dać żołnierzom namiastkę serwisów społecznościowych i przy współpracy z Devlve Networks uruchomiony został serwis TroopTube. Jaka jest różnica między TroopTubem a YouTubem? Cenzura. Każdy film przed opublikowaniem jest sprawdzany, czy aby nie łamie prawa.
Źródło: TechCrunch