Skaner: nc+ po "zmianach", Grimlands brzydko pachnący oraz cenny entuzjazm fanów

Skaner: nc+ po "zmianach", Grimlands brzydko pachnący oraz cenny entuzjazm fanów15.04.2013 17:30
Skaner: nc+ po "zmianach", Grimlands brzydko pachnący oraz cenny entuzjazm fanów
Mariusz Kamiński

W kolejnej odsłonie Skanera przyjrzymy się niekończącej się batalii nc+ z klientami, zapłaczemy nad arcyciekawym projektem postapokaliptycznym, którego trafia apokalipsa, oraz twórcach gier, co to się fanom kłaniają.

W kolejnej odsłonie Skanera przyjrzymy się niekończącej się batalii nc+ z klientami, zapłaczemy nad arcyciekawym projektem postapokaliptycznym, którego trafia apokalipsa, oraz twórcach gier, co to się fanom kłaniają.

Przepychanki fejsbukowiczów z platformą cyfrową nadal rozgrzewają umysły dziennikarzy. Paweł Okopień ze Spidersweb przygląda się nowej rozpisce szanownego prezesa Juliena Verleya i ma dość mieszane odczucia.

"Zmianami w nc+ ukontentowane powinny być osoby posiadające atrakcyjne umowy w n lub Cyfrze+ z pakietami nPremium lub Canal+, dla pozostałych osób poprawiona oferta to nadal porażka. [...] Nie oczekiwałem rewolucji od poprawionej oferty nc+, pewne były kosmetyczne zmiany i ewentualnie kilkuzłotowe obniżki. [...] Według mnie osoby które mają dobre dla siebie umowy powinny pozostać na nich końca, osoby które chcą zrezygnować dużo nie stracą. A sama nc+ bez rychłego wzrostu bazy abonentów będzie musiała wprowadzić kolejne zmiany w cennikach."

Sponsorowana przez krakowskie studio Drago gra postapokaliptyczna Grimlands była obserwowana przeze mnie kątem dziennikarskiego oka. Uwielbiam klimaty Fallouta i chętnie zagram w każdy dostępny tytuł, tym bardziej gdy jest rodzimy. Nie zanosi się jednak na premierę, bo problemy finansowe zabijają projekt, który sam w sobie nie wygląda zbyt dobrze. Oto fragment wypowiedzi z serwisu Miasto Gier:

"Screeny na Kickstarterze są strasznie sfake'owane. Jest tam więcej Photoshopa niż samej gry. Co do gameplayów, jest podobnie, bo o ile usprawniono wiele kwestii, to niektóre zostały stworzone specjalnie pod prezentacje, bo wiele z tych rzeczy nigdy nie pojawiło się w grze. Np. nie ma co liczyć na dynamiczne oświetlenie, ładnie wyglądające efekty atmosferyczne też można sobie odpuścić, bo o ile silnik w miarę dawał sobie z tym radę, to już w samej grze nie było to stosowane, poza kilkoma lokacjami.

Problem leżał w tym, że gra wyglądała jakby miała już co najmniej 5 lat, a generowała straszne wymagania. Komputery, na których tworzone były lokacje, ledwo radziły sobie z grą na średnich ustawieniach, bo granie na maxach było prawie niemożliwe. Brnąc dalej, wychodzi kwestia działania serwerów. Te z początku padały jak tylko pojawiło się 20-30 graczy, po wielu poprawkach dały radę uciągnąć 50 graczy na raz na jednym serwerze. Co i tak nie zmieniało faktu, że lagi były niesamowite, a FPS straszny."

Łukasz Wiśniewski z gram.pl poruszył dość ciekawą kwestię marketingu zaangażowanego. Zaangażowanie dotyczy działań poza branżowych, ale wciąż dotykających tematyki promowanej gry. Jak można ocenić takie zachowanie?

"[...] firmy ostatnio sięgają po bardzo specyficzne akcje PR. [...] W ramach prac nad World of Warplanes , [developer] sponsorował operację odzyskania z Birmy zakopanych tam od II wojny światowej samolotów Spitfire. Ta akcja to lekko licząc milion dolarów, wyłożonych głównie dla celów PR (no i dla nakarmienia własnego ego w najlepszym stylu). To spora suma, ale i tak nic przy 3,7 miliona dolarów, które Activision wpompowało w program zadamawiania na nowo w społeczeństwie amerykańskim weteranów wojennych.[...] Jak myślicie, ile w tym odruchu serca, a ile wyrachowania?"

Dziennik Internautów napomknął o nowej/starej inicjatywie naszego ukochanego molocha, czyli Poczty Polskiej. Ktoś w czeluściach tej struktury odkrył Internet i zdecydował o lekkiej cyfryzacji oferowanych usług. Czy akcja odniesie sukces?

"Firmy mogą prze internet zamawiać wysyłanie tradycyjnych kartek. O ich nadanie i doręczenie zatroszczy się Poczta Polska, która od pewnego czasu rozwija tzw. usługi hybrydowe. [...] Na początku tego roku Poczta Polska wprowadziła usługę Neokartka, która pozwala na wysłanie tradycyjnej kartki pocztowej za pośrednictwem internetu. Jest to element cyfrowej ofensywy Poczty Polskiej, która ma zamiar rozwijać usługi hybrydowe, łączące pocztę elektroniczną z tradycyjną. Dziś Poczta Polska poinformowała, że Neokartka jest dostępna także dla firm. Aby skorzystać z usługi, trzeba poprzez e-mail skontaktować się z biurem obsługi klienta Poczta Polska Usługi Cyfrowe (szczegóły pod adresem neokartka.pl/do/page/biznesowa). Zamówienie realizowane jest na dwa sposoby: z wykorzystaniem istniejących motywów lub korzystając z materiałów przesłanych przez Klienta. Neokartki drukowane są w formacie A5 i dostarczane w formie tradycyjnej pod wskazany adres. Dla firm może to być nowy sposób na wysłanie zaproszeń, podziękowań lub po prostu reklam/ofert.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)