Skok tu, skok tam | Krótka recenzja filmu Jumper

Skok tu, skok tam | Krótka recenzja filmu Jumper
19.08.2008 12:00
Łukasz Mantiuk
Łukasz Mantiuk

W lutym mieliśmy okazję oglądać go na dużym ekranie. Teraz możemy zabrać go do domu. Film Jumper wchodzi właśnie do wypożyczali DVD oraz na półki sklepowe. Przeczytajcie naszą recenzję, a będziecie wiedzieli, czy obejrzenie tego przeciętnego filmu to dobry pomysł...

W lutym mieliśmy okazję oglądać go na dużym ekranie. Teraz możemy zabrać go do domu. Film *Jumper *wchodzi właśnie do wypożyczali DVD oraz na półki sklepowe. Przeczytajcie naszą recenzję, a będziecie wiedzieli, czy obejrzenie tego przeciętnego filmu to dobry pomysł...

Bohater filmu, David (Hayden Christensen) ma bardzo dziwny talent czy też dar ? może w mgnieniu oka przenosić się z miejsca X do miejsca Y, krócej mówiąc ? może się teleportować. Wiedzie sobie bogate i dostatnie życie, ponieważ gdy braknie mu pieniędzy to przenosi się do skarbców w wielkich bankach i pożycza tyle kasy, ile zapragnie. Jednakże wkrótce coś ulega zmianie. Na swojej drodze spotyka Palladynów, ludzi, którzy łapią i zabijają takich jak David, Jumperów. Na szczęście bohaterowi pomoże inny kolega po fachu, Griffin (Jamie Bell). Razem "zapolują" na szefa Palladynów, Rolanda (Samuel L. Jackson), a także spróbują uratować dziewczynę Davida, Millie *(*Rachel Bilson).

Po Jumperze oczekiwałem bardzo wiele. Superprodukcja zapowiadała się znakomicie, w dodatku 83 minuty całości, więc myślałem, ze "napakują" tu mnóstwo akcji, a do tego dodana zostanie jakaś lekka i zwiewna fabuła, dzięki czemu czas ten zleci bardzo szybko, coś jak *Transformers *tylko krócej i biedniej.

Niestety, zawiodłem się bardzo. Akcja rozwija się bardzo wolno, dopiero druga część filmu to jazda bez trzymanki, aczkolwiek wcale nie zachwycająca, tylko taka normalna, na miarę XXI wieku. Fabuła była bardzo znikoma i bezsensowna. Próbowano sprawić, aby była ciekawa, miała jakąś głębię, jednak wyszło zupełnie przeciwnie. Słabo zarysowane postacie, nudne wątki. Bohatera poznajemy od dzieciństwa aż do dnia dzisiejszego, a wszystko bardzo skupione na romansie niż na akcji. Jak już stwierdziłem ? oczekiwałem bardzo wiele, dosstałem bardzo mało. Kwestię obejrzeć czy nie zostawiam wam, ja żałuję seansu.

Źródło: Filmlog.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)