Śledzenie znajomych za pomocą Facebooka właśnie zrobiło się bardzo proste

Śledzenie znajomych z Facebooka jest bardzo proste
Śledzenie znajomych z Facebooka jest bardzo proste
Marta Wawrzyn

28.05.2015 12:59

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Prywatność na Facebooku? Jaka prywatność!? Student Universytetu Harvarda napisał rozszerzenie do Chrome'a, które korzystając z danych Messengera pozwala określić, gdzie znajdują się właśnie znajomi.

Drodzy stalkerzy, ten chłopak stworzył coś dla Was. Student Universytetu Harvarda, Aran Khanna, w artykule, który opublikował w serwisie Medium.com, pokazuje, jak łatwo można śledzić za pomocą Facebooka, co robią nasi znajomi.

Khanna na studiach zaczął nałogowo używać Messengera, wysyłając mnóstwo wiadomości do różnych osób każdego dnia. Szybko zauważył, że do większości dołączona jest lokalizacja - bo użytkownicy nie wyłączają jej w ustawieniach. Postanowił więc się zabawić w śledzenie znajomych i stworzył rozszerzenie do przeglądarki Chrome, pokazujące aktualne położenie osób, z którymi rozmawiamy na Facebooku.

Obraz

Rozszerzenie nazywa się Marauder's Map - co pewnie bawi fanów "Harry'ego Pottera" - i nie robi niczego niedozwolonego, korzysta tylko z danych, które ujawnia sam Facebook. Tak jak mapa z "Harry'ego Pottera" pozwalała określić położenie osób znajdujących się na terenie Hogwartu, tak ten dodatek do Chrome'a zamienia w kropki na mapie naszych prawdziwych znajomych. A czyni to na podstawie miejsc, z których wysyłali ostatnie wiadomości za pomocą Messengera.

Śledzenie ludzi, którzy niekoniecznie chcą być śledzeni, zrobiło się w ten sposób przerażająco proste. I nie jest to wina studenta, który wykorzystał po prostu to, co Facebook podaje na tacy. Podawanie lokalizacji jest włączone w Messengerze domyślnie, o czym większość ludzi, którzy z niego korzystają, prawdopodobnie nie ma pojęcia. Tak samo jak o tym, że można to wyłączyć w ustawieniach.

Obraz

Twórca Marauder's Map wyjaśnia w swoim artykule, że nie stworzył rozszerzenia po to, aby ludzie mogli śledzić się nawzajem. Stworzył je po to, aby uświadomić użytkownikom Facebooka, jakie dane na swój temat ujawniają. Niby wszyscy wiemy, że podajemy swoją lokalizację, korzystając z Messengera, problem w tym, że wydaje nam się to niegroźne.

Dopiero widok prawdziwych znajomych w postaci kropek na mapie może nam pomóc uświadomić, jak bezmyślnie zachowujemy się, korzystając z serwisów społecznościowych.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (10)