Songbird - śpiewająca przeglądarka dobiła do wersji 1.0

Songbird - śpiewająca przeglądarka dobiła do wersji 1.0
03.12.2008 08:30
Songbird - śpiewająca przeglądarka dobiła do wersji 1.0
Konrad Hildebrand
Konrad Hildebrand

Jeżeli chodzi o możliwości programów odtwarzających muzykę, to zatrzymałem się gdzieś na poziomie pierwszych Winampów i nie potrzebuje więcej niż przycisku "play", "stop" i listy wybranych kawałków. Z tego też powodu, mimo, że próbowałem, nie rozumiem za bardzo magii iTunes czy bardziej rozbudowanych paneli Foobara. Teraz dochodzi jeszcze Songbird, który poza byciem odtwarzaczem umożliwia także przeglądanie stron w internecie.

Jeżeli chodzi o możliwości programów odtwarzających muzykę, to zatrzymałem się gdzieś na poziomie pierwszych Winampów i nie potrzebuje więcej niż przycisku "play", "stop" i listy wybranych kawałków. Z tego też powodu, mimo, że próbowałem, nie rozumiem za bardzo magii iTunes czy bardziej rozbudowanych paneli Foobara. Teraz dochodzi jeszcze Songbird, który poza byciem odtwarzaczem umożliwia także przeglądanie stron w internecie.

Songbird oferuje nieco przytłaczająca ilość opcji: zarządzanie biblioteką muzyczną, automatyczne pokazywanie zdjęć, filmów i wiadomości o aktualnie grającym artyście z portali informacyjnych. Do tego można go rozszerzyć o różne wtyczki i zmieniać wygląd za pomocą skórek.

Jest też i przeglądarka, ale trudno mi sobie wyobrazić, aby można było z niej korzystać tak na co dzień, jako podstawowego narzędzia. Oparta jest niby na Mozilli, ale siłą rzeczy nie ma tylu możliwości i funkcji co Firefox. Słowem, może służyć raczej doraźnemu znalezieniu informacji o artyście lub gdy chcemy coś sprawdzić na szybko.

W lutym 2008 Paweł przygotował porównanie Songbirda z innymi programami muzycznymi. Ja chyba zostanę przy Foobarze, choć muszę przyznać, że poruszanie się po Songbirdzie jest całkiem przyjemne.

Źródło: TechCrunchSongbird

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)