Sony i reszta - krucjata dla środowska

Strona głównaSony i reszta - krucjata dla środowska
15.02.2008 21:22
Sony i reszta - krucjata dla środowska
Katarzyna Kieś
Katarzyna Kieś

W Tokio wielkie korporacje produkujące sprzęt elektroniczny podpisały dokument, w którym informują, że dołożą wszelkich starań i wykorzystają wszelkie dostępne środki oraz możliwości techniczne i technologiczne, by świat był czystszy i mniej zagrożony szkodliwym wpływem gazów cieplarnianych.

Ta pompatyczna deklaracja po przełożeniu na język konkretów oznacza, że sygnatariusze tego aktu chcą, by do 2050 roku światowa emisja gazów cieplarnianych została zredukowana o połowę, by w ciągu kolejnych najbliższych kilkudziesięciu lat osiągnąć cel ostateczny, jakim jest utrzymanie temperatury na powierzchni Ziemi na poziomie sprzed czasów rewolucji przemysłowej. Konkretnie chodzi o 2 stopnie Celsjusza mniej.

W Tokio wielkie korporacje produkujące sprzęt elektroniczny podpisały dokument, w którym informują, że dołożą wszelkich starań i wykorzystają wszelkie dostępne środki oraz możliwości techniczne i technologiczne, by świat był czystszy i mniej zagrożony szkodliwym wpływem gazów cieplarnianych.

Ta pompatyczna deklaracja po przełożeniu na język konkretów oznacza, że sygnatariusze tego aktu chcą, by do 2050 roku światowa emisja gazów cieplarnianych została zredukowana o połowę, by w ciągu kolejnych najbliższych kilkudziesięciu lat osiągnąć cel ostateczny, jakim jest utrzymanie temperatury na powierzchni Ziemi na poziomie sprzed czasów rewolucji przemysłowej. Konkretnie chodzi o 2 stopnie Celsjusza mniej.

Opracowana strategia ochrony środowiska ma być kontynuacją ustaleń z Kioto, ale w bardziej pragmatycznym ujęciu. Akt podpisało 12 światowych gigantów korporacyjnych, w tym Nokia, Sony i Hewlett – Packard. Spotkanie zainicjowało i zaaranżowało Sony.

W sumie - pomysł dobry; taki zbiorowy kaganek edukacyjny dla innych przedsiębiorstw. I dobrze, by inni poszli tym śladem. Jeszcze lepiej, by na podpisywaniu kolejnych aktów i deklaracji się nie kończyło. A każdy protokół w imię idei ochrony środowiska nie był jedynie żywy na papierze, lecz widoczny w konkretnych działaniach, przynoszących wymierne korzyści naturze.

Akt, o którym mowa, podpisały nie płotki, ale rekiny przemysłu i technologii, które i tak już sporo robią dla środowiska. Wygląda na to, że chcą robić jeszcze więcej. Aktywnie i wspólnie.

Źródło: guardian

Udostępnij:
Komentarze (0)