Sony zekranizuje Anabazę Ksenofonta

Sony zekranizuje Anabazę Ksenofonta04.08.2008 14:00
Ireneusz Podsobiński

Przyznaję, nie znam, nie czytałem, a zapoznając się pierwszy raz z newsem na ten temat byłem więcej niż zdezorientowany. Może i jestem do tyłu ze znajomością ateńskich pisarzy, ale ponoć Anabaza (w Polsce wydana jako Wyprawa Cyrusa) to najbardziej znane dzieło niejakiego Ksenofonta. Jest to swoisty pamiętnik wojenny autora. Ksenofont przyłączył się do oddziału 10 tysięcy najemników greckich, którzy ruszyli na króla Persji, Artakserksesa II Mnemona. Atak został zorganizowany przez jego brata, satrapę perskiego Cyrusa Młodszego. Po sukcesie 300 Sony i Columbia Pictures postanowiło przenieść pamiętnik na duży ekran.

Przyznaję, nie znam, nie czytałem, a zapoznając się pierwszy raz z newsem na ten temat byłem więcej niż zdezorientowany. Może i jestem do tyłu ze znajomością ateńskich pisarzy, ale ponoć Anabaza (w Polsce wydana jako Wyprawa Cyrusa) to najbardziej znane dzieło niejakiego Ksenofonta. Jest to swoisty pamiętnik wojenny autora. Ksenofont przyłączył się do oddziału 10 tysięcy najemników greckich, którzy ruszyli na króla Persji, Artakserksesa II Mnemona. Atak został zorganizowany przez jego brata, satrapę perskiego Cyrusa Młodszego. Po sukcesie 300 Sony i Columbia Pictures postanowiło przenieść pamiętnik na duży ekran.

Produkcja jest opisywana jako "epicki film akcji", co już niejako mówi o jej charakterze. Scenariusz pisze Robert Schenkkan, który w 1992 roku wygrał Nagrodę Pulitzera za sztukę The Kentucky Cycle. Narzuca się więc pytanie, jak się ma film akcji do autora nagrodzonego Pulitzerem za dramat? Najwyraźniej pisarz postanowił zająć się też działalnością komercyjną, gdyż ostatnio napisał scenariusz do kolejnej ekranizacji powieści Michaela Crichtona Andromeda znaczy śmierć. Więcej szczegółów na temat produkcji *Anabazy *nie jest na razie znanych. Jeden z producentów, Jonathan Sharp, określa dzieło jako "szalone plemiona, okrutna walka, okropna pogoda." Byle nie powstał z tego "okropny" film.

Foto: Czytelnik

Źródło: Firstshowing

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)