Sprawdzisz grawitację u siebie przed domem

Sprawdzisz grawitację u siebie przed domem
04.04.2011 12:00
Geoida zaprezentowana przez ESA
Geoida zaprezentowana przez ESA
Piotr Dopart
Piotr Dopart

Obiekt widoczny na obrazku to animowana "mapa" opracowana przez ESA. Nie przypomina ona tradycyjnego globusa, a i jej przeznaczenie jest zupełnie inne. Pozwoli nam ona bowiem sprawdzić... gdzie najłatwiej przenieść kilogram ołowiu.

Obiekt widoczny na obrazku to animowana "mapa" opracowana przez ESA. Nie przypomina ona tradycyjnego globusa, a i jej przeznaczenie jest zupełnie inne. Pozwoli nam ona bowiem sprawdzić... gdzie najłatwiej przenieść kilogram ołowiu.

Opublikowany przez ESA model jaka grawitacja panuje w poszczególnych częściach naszego globu, wykorzystując efekty 12 miesięcy zbierania danych grawitacyjnych przez satelitę GOCE. Uzyskana figura, zwana geoidą, pokazuje jak zróżnicowane jest ciążenie powszechne w zależności od masy wód i skał budujących naszą planetę. Kształt modelu pokazuje jednocześnie, jak wyglądałaby Ziemia, gdyby oceany były zupełnie spokojne - czyli pozbawione fal i prądów.

Czujniki urządzenia mierzą grawitację w sześciu płaszczyznach i, jeśli wierzyć zapewnieniom badaczy, należą do najczulszych na świecie. Naukowcy przyznają jednak, że w celu lepszej prezentacji wyników, figura jest nieco przekłamana - różnice pomiędzy poszczególnymi poziomami są w rzeczywistości zdecydowanie mniejsze.

ESA GOCE Earth Gravity Map

Geoida została ukazana światu nauki i dziennikarzom podczas prezentacji na Technische Universität München w Monachium. Modelowanie grawitacji planety ma mieć olbrzymie znaczenie przede wszystkim w badaniach zmian klimatycznych, w zbieraniu danych dotyczących przyczyn oraz przewidywaniu trzęsień ziemi, a także w przedsięwzięciach z dziedziny oceanografii - dzięki możliwości dostarczania precyzyjnych informacji o cyklach prądów oceanicznych.

Dla przeciętnego zjadacza chleba, znaczenie praktyczne zawęża się do możliwości sprawdzenia, gdzie najłatwiej udźwignąć 5 kilogramów zakupów.

Źródło: ESAThe Age

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)