Szef w kontaktach na społecznościówce - tak czy nie?

Z jednej strony, serwisy społecznościowe w założeniu mają pomagać nam w kontaktowaniu się z innymi ludźmi - a to jest bardzo przydatne także w pracy. Z drugiej zaś, większość z nas traktuje Facebooka czy NK raczej jako miejsce prywatne, nie związane z pracą, pozwalamy więc sobie na więcej, niż chcemy pokazać szefowi. Czy więc dobrym pomysłem jest mieć go w znajomych?

Szef w kontaktach na społecznościówce - tak czy nie? 1Szef w kontaktach - tak czy nie? (fot.: sxc.hu)
Kira Czarczyńska

Z jednej strony, serwisy społecznościowe w założeniu mają pomagać nam w kontaktowaniu się z innymi ludźmi - a to jest bardzo przydatne także w pracy. Z drugiej zaś, większość z nas traktuje Facebooka czy NK raczej jako miejsce prywatne, nie związane z pracą, pozwalamy więc sobie na więcej, niż chcemy pokazać szefowi. Czy więc dobrym pomysłem jest mieć go w znajomych?

Przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych ankieta wskazuje, że wśród tamtejszych pracowników aż 80% nie dodaje i nie zamierza dodawać swoich szefów do znajomych w serwisach społecznościowych. A spośród tych, którzy to zrobili, co trzeci szczerze tego żałuje, a co drugi próbuje tak ustawić opcje prywatności, żeby szef nie widział kompletnie niczego z ich aktywności.

Szef w kontaktach to potencjalny problem

Jeśli traktujemy serwis społecznościowy jako część prywatnego życia, to rozmawiamy w nim na bardzo różne tematy. Czasami neutralne, czasem jednak zdecydowanie nie nadające się do prezentacji naszemu kierownictwu. Jeśli więc dodamy sobie to kierownictwo do znajomych - siłą rzeczy niestety musimy się po pracy pilnować prawie tak samo, jak w biurze.

Potencjalnie niebezpieczne stają się między innymi:

  • wszelkie rozmowy na temat klientów czy projektów,
  • komentowanie współpracowników i ich działań,
  • komentowanie szefa i jego działań - zwłaszcza, jeśli nam się nie podobają,
  • zamieszczanie kontrowersyjnych linków czy nawet kawałów,
  • wrzucanie swoich prywatnych fotek z imprez czy wyjazdów,
  • rozmowy na temat naszych dodatkowych zajęć, np. zleceń spoza firmy,
  • wszystkie rozmowy prywatne prowadzone w godzinach pracy.

Ta lista jest zresztą znacznie dłuższa, bo nigdy nie jesteśmy w stanie zgadnąć, co nie spodoba się naszemu szefowi i jakie będą związane z tym konsekwencje. Jeżeli więc chcemy, żeby nasze konto w serwisie społecznościowym było faktycznie tylko nasze - lepiej szefa do kontaktów nie dodawać.

Ustawienia prywatności - pomagają czy nie?

Czasami próbujemy jednocześnie i odpowiedzieć pozytywnie na szefowe zaproszenie do kontaktów - i jednocześnie zablokować jak najpełniej jego dostęp do tego, co robimy. Jest to działanie w zasadzie z góry skazane na niepowodzenie. Nawet, jeżeli uda nam się skonfigurować ustawienia prywatności tak, żeby kierownik nie widział co piszemy i dodajemy, to jednak zawsze zostaje opcja, że pokaże mu to ktoś inny, kogo i on, i my, mamy w kontaktach.

Niestety, mało osób w ogóle zawraca sobie głowę zmianami ustawień prywatności, dlatego pewności, co szef widzi, nie mamy w zasadzie nigdy.

Rozwiązaniem może być założenie lewego konta - szefowi wyjaśniamy, że korzystamy z Facebooka czy innej NK bardzo rzadko, po czym zakładamy sobie drugie konto, do którego bez problemu kierownictwo dodajemy. Może to i trochę dziecinne, ale w wielu przypadkach jest to po prostu najszybsza i najskuteczniejsza opcja.

A może jednak dodać szefa?

Mimo wszystkich przeciwwskazań, czasami mamy na tyle duże szczęście, że z przełożonymi całkiem nieźle się dogadujemy. Jeżeli dodatkowo nie odczuwamy jakiejś większej potrzeby narzekania online na firmę i klientów, a nasze życie prywatne nie jest czymś, czego absolutnie nie chcemy pokazywać - można sobie tego szefa do kontaktów dodać.

To wyjście też miewa bowiem swoje zalety.

Ja korzystam z multikomunikatora, dzięki któremu dostaję wysyłane do mnie na Facebooku czy Blipie, ale nie widzę wszystkiego, co wrzucają znajomi. Nie ma więc elementu rozpraszania się, ale zachowany jest stały kontakt z osobami, które mam w kontaktach. Dzięki temu łatwo jest mi się komunikować i prywatnie, i zawodowo. Warto więc tą opcję czasami także rozważyć. Czy nam się opłaci - zależy jednak wyłącznie od tego, jaki jest nasz szef...

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀