Tajemnica białego iPhone’a

Tajemnica białego iPhone’a04.05.2011 16:00
Biały iPhone 4. Niemożliwe stało się możliwe.
Biały iPhone 4. Niemożliwe stało się możliwe.
Artur Młynarz

Wreszcie jest - dopieszczony w najmniejszych szczegółach, cudowny jak woda z Lichenia, magiczny jak jednorożec w rui i śliczny jak nigdy dotąd. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele Apple'a... Biały iPhone 4 po dziesięciu miesiącach od swojej przedwczesnej premiery pojawił się w sklepach. Oczywiście z wyjątkiem Polski. Jaki jest i dlaczego trzeba było na niego czekać tak długo?

Wreszcie jest - dopieszczony w najmniejszych szczegółach, cudowny jak woda z Lichenia, magiczny jak jednorożec w rui i śliczny jak nigdy dotąd. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele Apple'a... Biały iPhone 4 po dziesięciu miesiącach od swojej przedwczesnej premiery pojawił się w sklepach. Oczywiście z wyjątkiem Polski. Jaki jest i dlaczego trzeba było na niego czekać tak długo?

Pierwszy raz mieliśmy okazję fascynować się białym telefonem Apple’a w czerwcu ubiegłego roku, gdy Steve Jobs pokazał go podczas pamiętnego Keynote'u. Owacje na stojąco skończyły się zasłabnięciem większej części publiki. Niestety, zarówno premiera, jak i ekscytacja fanów okazały się  przedwczesne...

Kultyści iPhone'a... Ten z prawej nie doczekał... dziś już używa Androida :)
Kultyści iPhone'a... Ten z prawej nie doczekał... dziś już używa Androida :)

Wkrótce potem Apple stwierdził, że były to tylko obiecanki cacanki, a białego telefonu nie da się wyprodukować, bo nie spełnia jakichś tam parametrów. Kto w Apple’u zaprojektował niewykonalny telefon, pozostaje do dziś słodką tajemnicą, a sprawca pewnie cieszy się zasłużoną emeryturą w doborowym towarzystwie turkmeńskich pasterzy owiec.

Wypas owiec w Turkmenii. Ulubione zajęcie byłych wizjonerów Apple.
Wypas owiec w Turkmenii. Ulubione zajęcie byłych wizjonerów Apple.

Kolejne daty premiery białego cudu były sukcesywnie przesuwane metodą "tereferekuku", a Apple skutecznie podgrzewał atmosferę, utrzymując fanów w najdłuższym od czasu pogoni kapitana Ahaba za Moby Dickiem stanie przedorgazmicznym związanym z czymś białym - aż do dziś, gdy pudełka z telefonami trafiły na półki. Najbardziej wytrwali z żyjących jeszcze miłośników białego iPhone’a właśnie golą półmetrowe brody, odcinają zmurszałe kolana od korzeni zapuszczonych podczas klęczenia i ruszają ławą do sklepów, aby nabyć to technologiczne cudo.

Niestety, jeśli spodziewaliście się, że po tylu miesiącach wytężonych prac nowy iPhone będzie zbudowany z pozyskiwanego na Jowiszu białego włókna węglowego albo że grupa inżynierów z Cupertino spędziła pół roku na medytacji w tybetańskim klasztorze, gdzie uczyła się utwardzania szkła za pomocą dźwięku "om", to srodze się zawiedziecie. Biały iPhone nadal nie ma lepszej anteny, nie ma nawet radia, a szkło jest tak samo kruche, mimo że grubsze. Biały iPhone, na który czekały miliony, z wyglądu nie różni się niczym od swego czarnego brata. Niczym, z wyjątkiem koloru. Co więc zajęło geniuszom z Apple’a tyle czasu?

Ci z fanów, którzy wytężą wzrok wspomagany kwadratowymi okularkami i porównają zdjęcia pierwszego białasa sprzed roku do aktualnej wersji, zauważą jedynie różnicę w wykończeniu otworu czujnika zbliżeniowego. Akurat ten element konstrukcji iPhone’a nie był wymieniany jako powód opóźnień, więc nie wiadomo, dlaczego właśnie on został przekonstruowany. Jeśli taki drobny detal oraz zmiana koloru zajęły inżynierom z Cupertino aż 10 miesięcy, to obawiam się, że w tym tempie na białego iPhone’a 5 przyjdzie fanom zaczekać do 2023 roku.

Biały iPhone 5. Czekajcie, a będzie wam dane.
Biały iPhone 5. Czekajcie, a będzie wam dane.

W zapóźnieniu technologicznym Apple zdeklasował nawet PKP, bo w przypadku tej zasłużonej instytucji spóźnienia nie sięgają aż 10 miesięcy, a pasażerowie, jeśli nawet siwieją, to raczej wskutek szoku gastronomicznego lub sanitarnego, a nie z powodu czasu podróży. Natomiast w branży rozrywkowej, w której iPhone w końcu gra pierwsze skrzypce, tylko Michael Jackson potrzebował więcej czasu na dopracowanie szczegółów swego wyglądu i zmianę karnacji, spychając Apple’a na haniebną drugą pozycję, co zostało bardzo źle przyjęte w Cupertino. Tajemnicza śmierć Michaela wciąż budzi wątpliwości...

Trzeba przyznać, że czas premiery białego iPhone’a został wybrany perfekcyjnie. Steve Jobs, skuszony tytułem szlacheckim, ledwo dał się uprosić brytyjskiej rodzinie królewskiej o przesunięcie terminu na środę. Elżbieta II obawiała się, że jeśli debiut białego iPhona zbiegnie się z datą ślubu księcia Williama, to Katedra Westminsterska będzie świecić pustkami, miastu zagrozi chaos, a nieliczni goście utkną w korkach przed sklepami Apple’a. W zamian za zaproszenie na wesele całego personelu Cupertino Steve przesunął datę premiery białego iPhone'a na środę, tak aby każdy chętny mógł go kupić i sfilmować piątkowy królewski ślub swoim nowiutkim białym aparacikiem. Podobny tajny układ został zawarty z Watykanem, choć data beatyfikacji Steve’a jeszcze nie została ustalona...

A co z grupą docelową? iPhone 4, jako najlepszy na świecie telefon biznesowy (tak przynajmniej wynika z licznych graffiti na murach kampusu w Cupertino), z pewnością w swej wyjątkowej białej wersji znajdzie masowe zastosowanie jako UPK (uniwersalny prezent komunijny), kupowany przez kochających dziadków, którzy prędzej odejmą sobie APAP od ust, niż pozbawią wnusia szansy na optyczny awans społeczny i podniesienie prestiżu w klasie. Zainteresowanie białym aparatem wyraziła również jedna z sieci komórkowych...

Czy biały iPhone pojawi się w sieci
Czy biały iPhone pojawi się w sieci

iPhone w białym kolorze, ze swoim przyciskiem "home", przypominającym guzik od ekskluzywnej spłuczki, będzie niewątpliwie przebojem wśród hurtowników armatury sanitarnej. Spory target mogą również stanowić bywalczynie solariów (będzie idealnie pasował do białych kozaczków) i small biznesmeni w białych skarpetkach. Jako jedna z pierwszych swoje zamówienie złożyła podobno Jola Rutowicz...

Z czysto technologicznego punktu widzenia przykład białego iPhone’a pokazuje, że "think different" stosowane na siłę nie zawsze przynosi rezultaty. Projektując telefon koniecznie "inny niż wszystkie", Apple złapał się we własną szklaną pułapkę. Inni producenci, którzy nie wpadli na utopijny pomysł zrobienia telefonu ze szkła, nie mieli większych problemów z produkcją białych wersji swoich słuchawek.

Absolutnie niemożliwe do wyprodukowania białe telefony.
Absolutnie niemożliwe do wyprodukowania białe telefony.

Ta rozpasana innowacyjność Apple'a sprawiła, że zajął pozycję niekwestionowanego lidera w dziedzinie nietrafionych wynalazków. I do dziś stoi na podium sam, bez towarzystwa. Mimo rzekomego kopiowania innowacyjnych pomysłów Apple’a przez cały świat jakoś nie pojawiły się inne szklane telefony, samochody ze szklanymi zderzakami ani radia z anteną wbudowaną w metalową rączkę. Zresztą plotki o kolejnym iPhonie - aluminiowym - świadczą o tym, że szklana uliczka okazała się ślepa.

Nabywcy białych iPhone'ów muszą się dodatkowo borykać z brakiem akcesoriów. Jak donoszą z różnych stron zawiedzeni użytkownicy, stare futerały są za ciasne. Biały iPhone okazał się o ułamek milimetra grubszy od swego starszego brata i nie mieści się w niektóre bardzo precyzyjnie dopasowane etui, opracowane dla pierwszej wersji iPhone'a.

Pojawiają się też oczywiście głosy, że biały iPhone 4 został użyty jako zasłona dymna, aby odwrócić uwagę od faktu, że Apple nie zdąży do czerwca z premierą iPhone’a 5. Teoria rozpowszechniana przez różnej maści haterów i zawistników głosi, że gdy Apple zorientował się, że ktoś ubiegł go w produkcji dwurdzeniowego smartfona i z tego powodu spodziewany "amazing" iPhone’a 5 nieco sflaczał, w ramach zemsty rzucił fanom ochłap w postaci odmalowanego na biało zeszłorocznego starocia. Ludzie się i tak ucieszą, a Apple może zająć się pracą nad kolejną generacją - ośmiordzeniowym przezroczystym telefonem zasilanym wodą toaletową Lacoste. Zła dla Apple’a wiadomość jest taka, że Lenovo już ma taki model :)

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)