Tam, gdzie zabija się delfiny...

Tam, gdzie zabija się delfiny...16.06.2009 10:00
cove
cove
Ireneusz Podsobiński

Serce mi się kraja, gdy widzę zabijane zwierzęta. Czy jestem zatem wegetarianinem? Nie, możecie mnie nazwać uzależnionym od mięsa. Ale jeśli już zwierzęta mają ginąć byśmy mogli się pożywić, niech się je zabija w humanitarny (sic!) sposób. To, co się jednak dzieje w jednej z japońskich zatok, jest po prostu masakrą. Zapraszam do zapoznania się ze zwiastunem dokumentu The Cove, lecz osoby o słabych nerwach niech się lepiej odpowiednio przygotują. Połączenie Flippera i Tożsamości Bourne'a. Brzmi absurdalnie? Sprawdźcie sami, dlaczego temu dokumentowi niedaleko do filmu szpiegowskiego.

Serce mi się kraja, gdy widzę zabijane zwierzęta. Czy jestem zatem wegetarianinem? Nie, możecie mnie nazwać uzależnionym od mięsa. Ale jeśli już zwierzęta mają ginąć byśmy mogli się pożywić, niech się je zabija w humanitarny (sic!) sposób. To, co się jednak dzieje w jednej z japońskich zatok, jest po prostu masakrą. Zapraszam do zapoznania się ze zwiastunem dokumentu The Cove, lecz osoby o słabych nerwach niech się lepiej odpowiednio przygotują. Połączenie Flippera i Tożsamości Bourne'a. Brzmi absurdalnie? Sprawdźcie sami, dlaczego temu dokumentowi niedaleko do filmu szpiegowskiego.

The Cove wyreżyserował Louie Psihoyos. Dokument otrzymał na tegorocznym festiwalu Sundance nagrodę publiczności. Do amerykańskiej dystrybucji kinowej trafi 31 lipca.

Polecam również zapoznać się z poniższym krótkim dokumentem, który rozjaśni Wam trochę sytuację we wspomnianej wyżej zatoce.

Źródło: Firstshowing

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)