Ten samochód zatankujesz tylko najlepszym alkoholem

Ten samochód zatankujesz tylko najlepszym alkoholem26.04.2011 16:00
Bourbon car
Bourbon car
Grzegorz Nowak

Pewnie myśleliście, że benzyna wysokooktanowa to drogie paliwo. A co powiecie na to, żeby do baku wlewać burbon, którego jedna butelka kosztuje 24 dolary?

Pewnie myśleliście, że benzyna wysokooktanowa to drogie paliwo. A co powiecie na to, żeby do baku wlewać burbon, którego jedna butelka kosztuje 24 dolary?

Wśród producentów i konstruktorów samochodów oraz projektantów koncepcji przeważa obecnie trend tworzenia jak najtańszych w eksploatacji samochodów - rosnące ceny paliw zmuszają do takiego myślenia. Szczęśliwie ta zasada nie odnosi się do hobbystów i ludzi pozytywnie zakręconych. Wśród nich jest Mickey Nilsson, który skonstruował samochód jeżdżący na burbonie.

Mieszkaniec amerykańskiego stanu Kentucky poświęcił sześć miesięcy swojego życia na na skonstruowanie nietypowego pojazdu. Jak sam twierdzi, inspiracją był film Chitty Chitty Bang Bang opowiadający o latającym samochodzie. Jego konstrukcja może nie lata, ale za to żeby nią pojechać, trzeba wlać do baku burbon.

Silniki zasilane alkoholem nie są nowością - w historii pojawiły się tego typu konstrukcje i są wykorzystywane jako alternatywa dla paliw kopalnych. Oczywiście mowa tu o alkoholu przemysłowym i żadne popijanie z baku nie wchodzi w grę (chyba że ślepota komuś niestraszna). Pomysł Amerykanina jest o tyle ciekawy, że wykorzystuje alkohol spożywczy - i to wysokiej klasy. Jak sam przyznaje, autko najlepiej jeździ na burbonie marki Makers Mark - 24 dolary za butelkę.

Co ciekawe, podobno pomysłem zainteresował się Nissan, który ma zamiar wypuścić komercyjną wersję tego samochodu (zapewne jedynie dla przesadnie bogatych, którzy nie mają co robić z pieniędzmi i drogim alkoholem). Premiera zaplanowana jest na 2014 rok. Brzmi to zupełnie nieprawdopodobnie, ale może rzeczywiście gdzieś po Ameryce jeździ samochód z bakiem pełnym dobrego burbona.

Źródło: thedailyload.com

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)