Jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego? A może jednak da się zrobić smartwatch, który sprawdzi się i podczas treningów i na wyjeździe w góry i wreszcie, w codziennym życiu? Nie będę spoilował, ale... może?
Smartwatche mają do siebie, że pracują na jednym ładowaniu… za krótko. Cóż, taka jest cena postępu i wszyscy musimy się z tym pogodzić. A może jednak nie? Mobvoi ma pomysł, jak sobie z tym poradzić
Jak przedłużyć czas pracy na baterii? Jest pewien sposób
Dobry, wręcz bardzo dobry jest czas pracy na baterii. Firma Mobvoi użyła pewnego triku, który dawno temu stosowało w swoich smartwatchach także Casio. Otóż nad pięknym, AMOLOEDowym ekranem TicWatch ma drugi, pasywny ekran TN - coś jak w kalkulatorach. Kiedy nie używamy smart-funkcji AMOLED się wygasza i działa tylko ten superoszczędny wyświetlacz, pokazujący jednak jedynie godzinę, datę, liczbę kroków i stan baterii. W ten sposób TicWatch dawał w moich testach radę wytrzymać nawet 3-4 dni.
Mało? Można całkowicie wyłączyć system Wear OS i zostać z zegarkiem pokazującym która jest godzina nawet przez miesiąc!
Kolejna dobra cecha to bogaty zestaw czujników i wykorzystujących je aplikacji zdrowotnych i treningowych. Te przygotowane przez Mobvoi appki pozwalają monitorować puls i natlenienie krwi, zadbać o redukcję stresu, jakość snu, a nawet sprawdzać poziom hałasu w otoczeniu!
Jest też bardzo bogaty zestaw treningów dla kilkunastu różnych dyscyplin i aktywności, a wszystko bardzo estetyczne, ergonomiczne i dużo lepsze, niż domyślne appki od Google.
Dobra cecha numer trzy: łączność LTE. Po skonfigurowaniu e-sim można z TicWatcha dzwonić bez użycie telefonu i odbierać połączenia, gdziekolwiek jesteśmy. Można też korzystać z dostępu do sieci.
Dużym plusem jest też niewątpliwie szybkość działania TicWatcha oraz bogactwo dostępnych aplikacji, dzięki systemowi Wear OS, a także dostępne bez problemu płatności Google Pay.
Jakie wady ma Mobvoi TicWatch Pro 3 Ultra?
Niestety, pomysł z dwoma ekranami okazał się bronią obosieczną. Przykryty dodatkowym ekranem wyświetlacz AMOLED wydaje się ciemniejszy i bardziej przygaszony, niż wyświetlacze konkurentów, ma też bardziej przygaszone kolory i gorsze kąty widzenia. Sytuacja poprawia się przy wyższych trybach podświetlenia, ale wtedy czas pracy skraca się dramatycznie.
Nie lepiej - a nawet gorzej! - jest podczas używania trymu energooszczędnego. Ekran TN ma bardzo, bardzo słaby kontrast i żeby zobaczyć, co jest na nim wyświetlane trzeba ustawić go pod odpowiednim kątem.
Nie podoba mi się fakt zastosowania własnego unikalnego złącza ładowania, zamiast uniwersalnego ładowania bezprzewodowego Qi - trzeba pamiętać o zabieraniu dodatkowego kabelka i nie można liczyć, że koledzy poratują w potrzebie.
PODSUMOWANIE
TiCWatch Pro 3 Ultra to fantastyczny sprzęt na treningi i w teren - w pełni wodoodporny, lekki, długo pracujący na baterii i wyposażony we wszelkie potrzebne czujniki oraz wykorzystujące je aplikacje. Pomysł z dwoma ekranami ma swoje plusy i minusy, ale zawsze fajnie mieć wybór. Wygląda też na tyle elegancko, żeby bez problemu wpasować się w każdą miejską stylizację i służyć także na co dzień.
Plusy
Bardzo długi czas pracy na baterii
Bogaty zestaw czujników
Wysoka odporność, zarówno IP68, jak i MIL-STD-810G
Duża liczba profili treningowych
Aplikacje zdrowotne
Płatności Google Pay
Łączność LTE na pokładzie, z możliwością prowadzenia rozmów i stałym połączeniem z internetem
Minusy
Ekran AMOLED jest ciemniejszy i bardziej bury przez dodatkową warstwę nad nim
Ekran TN bardzo słabo czytelny
Brak ładowania bezprzewodowego
Komu polecamy?
Tak naprawdę, to zegarek niemal dla każdego. Sprawdzi się zarówno u kogoś, kto potrzebuje przede wszystkim wsparcia w treningach, jak i u osoby potrzebującej smartwatcha jako urządzenia do lepszego kontaktu ze światem. Prawdziwie uniwersalne urządzenie!
Kto nie będzie zadowolony?
Wybredni esteci mogą nie być zadowoleni z faktu, że nie cała koperta jest wykonana ze stali, a pasek jest tylko pokryty skórą - aczkolwiek na to drugie można łatwo zaradzić, wymieniając pasek na inny dzięki standardowym mocowaniom.