The Cloud Project, czyli jadalne, lodowe chmury dla każdego
Zdarza się Wam łapać na język płatki śniegu? Mi czasami tak. Kiedyś miałem cichą nadzieję, że w końcu spadnie waniliowy lub czekoladowy śnieg. Potem trochę podrosłem i nadzieja znikła wraz z nadejściem obowiązku odśnieżania. Teraz powróciła i naprawdę możemy doczekać się smakowego śniegu.
Zdarza się Wam łapać na język płatki śniegu? Mi czasami tak. Kiedyś miałem cichą nadzieję, że w końcu spadnie waniliowy lub czekoladowy śnieg. Potem trochę podrosłem i nadzieja znikła wraz z nadejściem obowiązku odśnieżania. Teraz powróciła i naprawdę możemy doczekać się smakowego śniegu.
Projekt przybrał formę furgonetki stylizowanej na klasyczny samochód sprzedawcy lodów. Na dachu samochodu zamontowano przemysłową wyrzutnię wody, z której ma polecieć mieszanka ciekłego azotu i lodów.
Dzięki odpowiednim bakteriom zostaną zasiane lodowe chmury, z których spadnie śnieg o dowolnym smaku.
Na razie, naukowcy nie są jeszcze w stanie wprowadzić pomysłu w życie. Jednak konferencja w lodowym vanie skupiła wielu ekspertów, którzy jedząc lody dyskutowali o możliwościach, jakie nanotechnologie mogą dać przemysłowi spożywczo-meteorologicznemu.
W czasie ostatniej olimpiady Chińczycy udowodnili, że manipulacje pogodą są możliwe, dlaczego więc nie spróbować czegoś smaczniejszego niż zwykłe cumulusy? Już niedługo może okazać się, że żółty śnieg będzie miał cytrynowy smak. Zaryzykujecie?
Źródło: We Make Money Not Art