"The Interview", czyli w polskiej wersji "Wywiad ze Słońcem Narodu", nie będzie pokazywany w kinach, bo Sony przestraszyło się gróźb hakerów. Ale sytuacja ma swoje "plusy dodatnie" - film ma szansę przetrzeć szlaki, do tej pory przez Hollywood omijane z daleka.

bETcoMid

"The Interview" nie wygląda w trailerach na dobry film, wygląda raczej na komedyjkę niskich lotów (ach, ta ciężko wzdychająca Lizzy Caplan!), o której byśmy zapomnieli minutę po jej obejrzeniu, i to pomimo kontrowersyjnej tematyki. Ale po tym jak Sony przestraszyło się gróźb hakerów i wycofało film z dystrybucji kinowej, nic już nie będzie takie jak przedtem. "The Interview" nie zostanie zapomniane, bo właśnie staje się symbolem walki o zasady.

Pisarz George R.R. Martin oznajmił, że jeśli kina nie chcą filmu, to on go chętnie pokaże w swoim domowym kinie. "Zadziwia mnie poziom korporacyjnego tchórzostwa. Dobrze, że ci ludzie nie żyli w czasach, gdy Charlie Chaplin zrobił 'Dyktatora'. Jeśli boją się Kim Dzong Una, Adolf Hitler sprawiłby, że pos*iby się w gacie" – TVN24 cytuje blog pisarza. Decyzję Sony krytykował też prezydent Obama.

A może by tak sięgnąć po nowy sposób dystrybucji?

Ale być może nie ma złego, co by na dobre nie wyszło. Bo oto Sony zaczyna ostrożnie przebąkiwać o pokazywaniu "The Interview" w Internecie. Ofertę już złożył BitTorrent który chciałby dystrybuować film za pomocą BitTorrent Bundle. Czyli nie za darmo, tylko za taką kwotę, jaką obie strony ustaliły. Oczywiście chwilę później piracka wersja filmu znalazłaby się na torrentach do pobrania za darmo, ale tego i tak nie da się uniknąć.

bETcoMif

Jest jednak mało prawdopodobne, że Sony wybierze akurat ten sposób dystrybucji. Bo trzeba pamiętać, że do koncernu należy serwis Crackle, który wspiera na przykład świetny internetowy projekt Jerry'ego Seinfelda "Comedians in Cars Getting Coffee". To właśnie na tej platformie ma szansę wylądować "The Interview", przebąkuje się nawet, że byłby do obejrzenia za darmo.

The Interview Official Trailer (2014) Seth Rogen, James Franco HD

"The Interview" w Internecie? Tak, chcę!

Niezależnie od tego, czy Sony wrzuci swój film do serwisu Crackle, czy skorzysta z usług popularniejszych konkurentów – Netfliksa, Hulu albo Amazona – to jest dobra wiadomość. Bo przecież oto, na marginesie wydarzeń znacznie ważniejszych, jak szantażowanie korporacji przez hakerów, będziemy mieli premierę głośnego hollywoodzkiego tytułu w Sieci. Nieważne z jakich powodów, nieważne też, czy jest to film dobry, czy totalny gniot. Ważne, że to pierwszy krok do zmiany sposobu myślenia.

Nie twierdzę, że tradycyjne metody dystrybucji odejdą do lamusa i wytwórnie nie będą już chciały, abyśmy najpierw kupili bilet do kina, następnie film na DVD, a potem najlepiej jeszcze zapłacili za niego po raz kolejny, oglądając go w serwisie streamingowym. Twierdzę natomiast, że nie ma powodu, aby Internet nie miał stać się ważniejszym kanałem dla dystrybutorów filmów.

bETcoMil

Oczywiście, nie wszystko jest możliwe, bo przecież hollywoodzkie produkcje to rozmach, to gigantyczne budżety, to niewyobrażalnie wysokie gaże aktorskie. Ale potrafię sobie wyobrazić, że Netflix mógłby wydać 100 mln dolarów na oryginalny film niezależny ze znanym reżyserem i w przyzwoitej obsadzie, tak jak je wydał na dwa sezony "House of Cards". A następnie dostać nominacje do prestiżowych nagród.

To nie jest science fiction, w serialach to się dzieje. I jeśli "The Interview" rzeczywiście będzie mieć premierę w Internecie, ta rewolucja może też zacząć pukać do drzwi przemysłu filmowego.

Komentarze (6)
bETcoMjb