TOP 4: Hybrydowe mity

Strona głównaTOP 4: Hybrydowe mity
14.06.2008 06:41
TOP 4: Hybrydowe mity
Katarzyna Kieś
Katarzyna Kieś

Hybrydy może i nie są najdoskonalszymi autami na świecie, ale wieszać psów na nich też się nie da. Niektórzy wołają, że te auta nie są żadną przyszłością przemysłu motoryzacyjnego. Ani alternatywą dla kopcących spalinami samochodów na paliwa ropopochodne. Czyżby? Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.

Hybrydy może i nie są najdoskonalszymi autami na świecie, ale wieszać psów na nich też się nie da. Niektórzy wołają, że te auta nie są żadną przyszłością przemysłu motoryzacyjnego. Ani alternatywą dla kopcących spalinami samochodów na paliwa ropopochodne. Czyżby? Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.

1.Hybrydy są „mułowate” (lub „żółwiowate" – jak kto woli) – przeciętne auto ma przeciętne osiągi. Nikt nie wymaga, by rodzinne kombi na paliwo płynne osiągało przyspieszenia podobne do możliwości bolidów Formuły 1. Zwykłe samochody mają jeździć w miarę szybko i być sprawne. Jeśli na dodatek mają tzw. „kopyto”, to świetnie. Podobnie jest z hybrydami – nie tworzy się ich pod wymagania kierowców wyścigowych, ale po to, by były zwykłymi, praktycznymi pojazdami. I nie są „mułowate” - co powiecie, na przykład, na 5,2 do setki? Całkiem przyzwoity wynik. Gdzie? W najnowszym Lexusie i w Fordzie Escape. Pierwsze generacje hybryd rzeczywiście przyspieszały dużo bardziej ślamazarnie. Ale nowoczesne modele, wyposażone w najnowocześniejsze silniki, to już całkiem żwawe auta.

2.Hybrydy są drogie – owszem, są droższe niżeli auta na tradycyjny napęd paliwowy. Przynajmniej na razie są droższe. Ale systematycznie tanieją – jak każda nowość, która powoli przestaje być nowością. I wcale nie są droższe od zwykłych aut luksusowych. Jeśli samochód luksusowy kosztuje tyle, co dwa średniej wielkości domy, to za hybrydę klasy nieco wyższej niż przeciętna zapłaci się połowę tego, co za luksus na benzynę.

3.Hybrydy są tańsze w eksploatacji - nie do końca. Wszystko zależy od modelu auta , pojemności silnika i rozwiązań technologicznych. O ile hybryda typu auto rodzinne spali około 5 – 6 litrów paliwa na 100 km, to terenówka (np. Toyota Highlander SUV) pożre już prawie 8 l/100 km.

4.Hybrydy mają krótką żywotność – czy gwarancja działania baterii na 8 – 10 lat to krótko? Przeciętny wiek samochodów poruszających się po naszych drogach i napędzanych paliwami ropopochodnymi to ok. 7 - 9 lat. Czyli podobnie do tego, ile jest gwarancji na baterie w hybrydzie. Koszt wymiany baterii trochę przeraża, bo to słony wydatek. A co będzie się działo na rynku motoryzacyjnym za 8 lat? Tego nikt nie wie. Z obserwacji wzrostu cen za litr benzyny można jedynie wysuwać katastroficzne wizje. Może to dobry znak dla hybryd? Kiedy ruszy ich produkcja na większą skalę, wymuszona wysokimi cenami paliw, pewnie z czasem potanieją. Tak jak ich podzespoły. Technologia, pchnięta naprzód kryzysem paliwowym, dostarczy nowych rozwiązań. Miejmy nadzieję, że nieuciążliwych dla środowiska naturalnego – wszak hybrydy to z założenia auta proekologiczne.

Foto: Autokult

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)