TOP: gry z największym budżetem

TOP: gry z największym budżetem
Mateusz Gajewski

05.06.2010 23:00, aktual.: 15.01.2022 14:25

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dzisiejsze gry do najtańszych nie należą. Ma to jednak bezpośredni związek z kosztami wyprodukowania danego tytułu. Jak się okazuje producenci często muszą sporo zainwestować aby po premierze otrzymać zwrot pieniędzy, a do tego powinien dojść jeszcze ewentualny profit. Z reguły tworzenie gier kosztuje dużo. W niektórych przypadkach nawet bardzo dużo. Postanowiłem się przyjrzeć kilku tytułom, które miały jedne z największych budżetów w historii.

Dzisiejsze gry do najtańszych nie należą. Ma to jednak bezpośredni związek z kosztami wyprodukowania danego tytułu. Jak się okazuje producenci często muszą sporo zainwestować aby po premierze otrzymać zwrot pieniędzy, a do tego powinien dojść jeszcze ewentualny profit. Z reguły tworzenie gier kosztuje dużo. W niektórych przypadkach nawet bardzo dużo. Postanowiłem się przyjrzeć kilku tytułom, które miały jedne z największych budżetów w historii.

Jak się okazuje są gry, których budżet przekracza koszta, jakie ponoszą producenci z Hollywood, tworzący filmy. Rynek gier nie wygląda dziś już tak samo jak jeszcze jakiś czas temu. Gry to dziś bardzo duży przemysł i ogromne nakłady pieniężne, a nie - jak jeszcze kilkanaście lat temu - potajemne spotkania w piwnicach przy wspólnej sesji Dungeons & Dragons.

Warto jednak zaznaczyć, że na budżet potrzebny do wprowadzenia gry na rynek składają się pieniądze potrzebne przy procesie powstawania tej produkcji, ale także później używane do zorganizowania kampanii reklamowej. Te drugie najczęściej płaci jednak wydawca danego tytułu, dzięki czemu studio developerskie nie ma z tym nic do czynienia. Ciekawostką jest to, że w niektórych przypadkach koszta reklam przewyższają nakłady potrzebne do produkcji gier (np. Halo 3). Ponadto szacuje się, że w niektórych regionach tworzenie gier jest droższe. Dotyczy to przede wszystkim regionów USA i Japonii (w Kraju Kwitnącej Wiśni podobno produkuje się taniej).

Jeśli zaś chodzi o najwyższe budżety, to poniżej znajduje się lista gier, które zasłynęły jeśli chodzi o pieniądze potrzebne do produkcji i marketingu.

1. Grand Theft Auto IV/Red Dead Redemption - po 100 milionów $

Rockstar wraz ze swoimi dwoma świetnymi grami, zajmuje pozycję czołową. Zarówno GTA IV jak i jego odpowiednik zlokalizowany na terenach Dzikiego Zachodu, to gry, których budżet był największy. Ogromne koszta produkcji oraz marketingu, ale także wielkie kwoty jakie po premierze zasilały konto firmy R*. Do tej pory są jeszcze ludzie, którzy kupują nowe kopie GTA IV, a zapotrzebowanie na Red Dead Redemption było tak duże, że z pierwszego "rzutu" nie starczyło gier dla wszystkich. Wystarczy wspomnieć, że dziś ludzie kupują używane wersje RDR na popularnym serwisie aukcyjnym za kwoty przekraczające 250zł!

2. Too Human - ok. 80 milionów $

Miał być hit, czy rzeczywiście tak było? Dziś gra dodawana jest za darmo, m.in. do preorderów dużych produkcji. Ekskluzyw dla Xboxa 360 miał budżet w granicach 80 milionów $, jednak nie oczekiwałbym, że pieniądze te się zwróciły całkowicie. Sam kupiłem jedną sztukę i później nieco tego żałowałem. Tyle lat developingu poszło na marne. Z ciekawego założenia, wyszedł produkt przeciętny. Szkoda, bo zapowiadało się naprawdę interesująco.

Obraz

Shenmue to klasyczny mix RPG z grą przygodową. Ta wydana przed SEGĘ w 1999 roku produkcja była, jak na swoje czasy, przełomowa. Zarówno pod kątem oferowanych wrażeń z rozgrywki, jak i właśnie budżetu. Do tej pory uważa się Shenmue za jedną z najlepszych gier w całej historii branży, a już na pewno za najlepszą grę na Dreamcasta. Tworzono ją 4 lata, ale jak widać czas ten nie został zmarnowany. Kilka lat po premierze pierwszej części pojawiło się Shenmue II, które również okazało się hitem.

4. Killzone 2 - 60 milionów $

Killzone 2 to jak do tej pory jedna z najlepszych, ekskluzywnych strzelanek na PlayStation 3. Niektórzy nazywają tę grę "Gears of War" dla PS3. Tytuł ten również pochłonął ogromne nakłady finansowe. Oficjalnie mówi się o 40 milionach $, jakie zostały wydane podczas procesu produkcji, jednak do tego dochodzi dodatkowe 20 milionów $, jeśli mówimy o promowaniu tej gry na całym świecie. Łącznie daje to kwotę 60 milionów dolarów, jednak twórcy i producent wydają się byś usatysfakcjonowani. Dość wspomnieć, że niedawno zapowiedziano premierę trzeciej części Killzone (maj 2011).

Obraz

Halo 3 podobnie jak Killzone 2 również wymagało sporego budżetu. Trzecia część przygód Master Chiefa kosztowała około 30 milionów dolarów, jednak jak oficjalnie informuje wydawca, tyle samo pieniędzy wydano na wypromowanie tego tytułu. Każdy, kto w okresie premiery Halo 3 śledził wydarzenia z branży, ten z pewnością wie jak to wyglądało.

Oto najważniejsze tytuły, których budżety były astronomicznymi kwotami. To jednak nie koniec naszego wpisu. Poniżej znajdziecie krótką listę znanych gier, wraz z uwzględnieniem ich budżetów.

  • Call of Duty: Modern Warfare 2 - 40-50 milionów $
  • **Final Fantasy XII **- 35 milionów $
  • Final Fantasy IX - 40 milionów $
  • **Stranglehold **- 30 milionów $
  • Assassin's Creed - 20 milionów $
  • **Assassin's Creed 2 **- 24 miliony $
  • Brutal Legend - 24 miliony $
  • Crysis - 22 miliony $
  • Lost Planet - 20 milionów \((+20 milionów\) koszty reklam)
  • Crackdown - 20 milionów $
  • Wii Fit - 40 milionów $
  • **Red Steel **- 12 milionów $

Inne gry, które także warto wspomnieć to m.in. World of Goo, który kosztował 96 tysięcy \(. Popularny Braid to 200000\). Left 4 Dead - 10 milionów dolarów (same koszta produkcji).  Na podstawie powyższych przykładów widać wyraźniej, że producenci gier podnoszą coraz wyżej poprzeczkę oznaczoną napisem "budżet". Gry już dziś dorównują zaawansowanym produkcjom filmowym, jeśli chodzi o nakład pieniędzy potrzebny do produkcji i wypromowania tytułu, a w niektórych przypadkach nawet je przewyższają. Zapewne za kilka lat dosięgniemy magicznej bariery 200 milionów dolarów. Mam tylko nadzieję, że w tym wszystkim producenci nie zapomną o najważniejszym, czyli o szarym, zwykłym GRRRaczu, który jest odpowiedzialny za ich zarobki i popularność serwowanych przez nich produkcji.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)