Wraz z przejęciem przez Microsoft szwedzkiej firmy Mojang odszedł z niej twórca Minecrafta, Markus Persson. Jego historia pokazuje, że branża IT wciąż jest jednym z nielicznych miejsc, gdzie połączenie pasji i wiedzy może w krótkim czasie uczynić z kogoś miliardera. Do refleksji skłania jednak fakt, że ta, jak i kilka wcześniejszych, błyskotliwych karier (Zuckerberg, Pincus, Luckey) nie dotyczy kogoś, kto popycha świat do przodu, ale osób działających na styku technologii i rozrywki.
Ludzie zadają sobie pytanie - dlaczego Microsoft wydał tyle pieniędzy na studio znane z jednej gry, która na dodatek, teoretycznie, już dawno na siebie zarobiła. Minecraft to jednak marka, które będzie żyła przez długie lata, nie tylko jako gra, ale jako klocki, gadżety, filmy na YouTube, poradniki, książki, koszulki i wiele, wiele innych. To Gwiezdne Wojny lub Lego naszych czasów.
Łukasz Michalik
Pisze odkąd pamięta. Oddycha sygnałem Wi-Fi, czci dziwne mieszanki herbat, a do krwiobiegu ma na stałe podłączony modem i kroplówkę z espresso. Wieczny malkontent, wielbiciel starych wynalazków i czasów, gdy światem rządziło Wspaniałe Pokolenie. Niezmiennie uważa, że światem nowych technologii ciągle wstrząsa seria informacji bez znaczenia, gdy te naprawdę istotne pozostają niemal niezauważone.