Tutaj czas stanął w miejscu. Czaty żyją i w ogóle się nie zmieniły!

Czy na czatach ktoś jeszcze dziś siedzi? Jeśli tak, to o czym tam rozmawia? Sprawdziliśmy to!

Tutaj czas stanął w miejscu. Czaty żyją i w ogóle się nie zmieniły! 1Zdjęcie kobiety pochodzi z serwisu shutterstock.com

Czaty od razu kojarzą nam się z tym “starym Internetem”. Kiedyś były popularne, jak Gadu-Gadu, ale czy ktoś teraz w ogóle z tego korzysta? Przyznaję, sam pochowałem czaty.

No bo skoro nie ma już Naszej-Klasy, Grona, GG jakoś tam zipie, ale to nie to samo co kiedyś, wiele dawnych hitów Internetu odeszło w zapomnienie, to dlaczego inaczej miałoby być z czatami?

To dla wielu źródło pięknych wspomnień - rozmowy z nieznajomymi na lekcji informatyki czy w domu, gdy od niedawna miało się Internet. Inni wchodzili pogadać, jedni pożartować, drudzy - znaleźli tam miłość. Takich historii też nie brakuje.

Ale jak dzisiaj jest na czatach? Istnieją? Są odwiedzane? O czym się tam rozmawia? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Czaty żyją

Konkurencję czaty mają poważną. Nie mówimy tu wyłącznie o Facebooku, który raczej koncentruje się na innych typach rozmów, ale na przykład o ask.fm, obcy.in czy Tinderze. To dzisiaj raj dla nastolatków. A czaty?

Przesadą byłoby stwierdzenie, że wszystkich młodych wywiało, ale - sami zobaczcie:

Tutaj czas stanął w miejscu. Czaty żyją i w ogóle się nie zmieniły! 2

A tutaj pokoje dla dorosłych:

Tutaj czas stanął w miejscu. Czaty żyją i w ogóle się nie zmieniły! 3

Widać gołym okiem, dla kogo dziś są czaty.

To nadal świetne miejsce dla tych, którzy chcą poświntuszyć w Internecie. Pokoje o nazwie “Może zdrada?” czy “Dorosłe, ale co z tego” rządzą. To tutaj znajdziecie najwięcej chętnych do rozmów, ale tematyka jest dość oczywista, więc nawet tam nie zaglądałem.

Wchodzę do pokoju o nazwie “Łódź” i… o rany, tutaj nic się nie zmieniło. Jest dokładnie tak samo, jak pamiętam. No dobrze, może brakuje wielkich, kolorowych napisów pisanych różnych rozmiarów czcionką (“sIeMaNkO” we wszystkich możliwych barwach), ale poza tym - stara szkoła.

Jeżeli dzisiaj chciałbym się odmłodzić, to wchodziłbym na czaty. Tutaj czas stanął w miejscu. Wszystko jest na swoim miejscu. Działa tak samo jak dziesięć lat temu. Jeśli do kogoś chcecie napisać, zaczynacie od “~”. Małpa? Tylko tylda!

Największym zaskoczeniem jest jednak nie wygląd. Zaglądam w te mniej popularne miejsca, a tam, mimo wszystko, wciąż są ludzie!

Czaty nie tylko do seks-rozmówek

To nie jest tak, że na czatach siedzą dziś wyłącznie erotomani, z czego większość to mężczyźni, przy tym także ci, którzy udają kobiety. Nie ma też botów. Są normalni ludzie, którzy chcą rozmawiać.

Tutaj czas stanął w miejscu. Czaty żyją i w ogóle się nie zmieniły! 4
Czaty to nie tylko "rozmowy dla dorosłych", ale nie da się ukryć - tego jest dziś najwięcej

Skłamałbym pisząc, że natknąłem się na pasjonujące dyskusje. Ale i tak byłem w szoku, że po prostu się rozmawia. Gadka-szmatka. Dziewczyna opowiada, jak powiedziała koledze, że ma brzydką fryzurę, komuś wzięło się na wspomnienia i mówi, że miał w podstawówce znajomego, który był cierpliwy i bez problemów układał kostkę Rubika. I tak to się kręci - ktoś coś mówi, ktoś się śmieje.

Niby o niczym, ale w sumie - to wciąga. “Fajnie rozmawiać z zupełnie nieznajomymi ludźmi” - pisze mi jedna z uczestników czatu, kiedy pytam, dlaczego wciąż tu są. Inna kobieta dodaje, że nie korzysta z portali społecznościowych, za wyjątkiem czatów, a konkretnie tego pokoju. “Może jestesmy po prostu staroświeccy” - zastanawia się ktoś.

Ale po spędzeniu kilku godzin na czatach popularnych serwisów fakt, że te wciąż żyją, jakoś przestaje mnie dziwić.

Czaty są wygodne

Jest wygodnie. Dwa, trzy kliki i już możesz rozmawiać. Rejestracja? Tworzenie konta? Owszem, można zapisać swój nick, ale nie trzeba tego robić. Klik, klik - i dyskusja. Przy zachowaniu pełnej anonimowości.

Tutaj czas stanął w miejscu. Czaty żyją i w ogóle się nie zmieniły! 5

Patrzę na to trochę za pomocą różowych okularów, ale tu faktycznie na pierwszym miejscu jest rozmowa. Nieważne jest to, ilu masz znajomych czy jak wygląda twój profil. Po prostu - chodzi wyłącznie o gadanie.

Nie licząc momentów, kiedy jakiś podrywacz-amator zaczyna do wszystkich zagadywać na priv. Domyślcie się, o co może mu chodzić.

Ale czaty to też niezła… rozrywka. I także pod tym względem byłem w szoku. W dobie świetnych gier free-to-play, imponujących darmowych tytułów, spędziłem naprawdę wiele czasu na… Quizie.

Jest jak w teleturnieju. Quizowy bot zadaje pytanie, kto pierwszy odpowie - zdobywa punkty. Są też podpowiedzi, co czasami prowadzi do komicznych strzałów. Miałem pytanie, ile kin jest w Warszawie. Podpowiedź: “31 k.n”.

Najlepsi mają po kilkadziesiąt tysięcy punktów. Wszedłem popułudniu - byli. Wszedłem wieczorem - byli. Zajrzę jutro rano - no cóż, pewnie też będą.

Czaty żyją, trzymają się nieźle, chociaż nie da się ukryć: dzisiaj tłumy obecne są gdzieś indziej. Ale czaty są obecne i po tym powrocie do przeszłości mam wrażenie, że za 10 lat też będą. Są anonimowe, proste w obsłudze, niewiele się tutaj zmienia. Na swój sposób są uroczo… staromodne.

I pozwalają po prostu rozmawiać. Jak widać w Internecie wciąż ludzie tego potrzebują.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!