W najnowszym numerze "Science" ukazała się elektryzująca wiadomość: udało się dokonać tego, nad czym pracowały sztaby naukowców już od pięćdziesięciu lat. Mianowicie przeprowadzić reakcję syntezy jądrowej - analogiczną do tej, która zachodzi w rozgrzanym do wielu milionów stopni Kelvina wnętrzu Słońca.

bESTJeHp

Czy to znaczy, że mamy ziemski patent na niekończące się dostawy czystej energii?

W najnowszym numerze "Science" ukazała się elektryzująca wiadomość: udało się dokonać tego, nad czym pracowały sztaby naukowców już od pięćdziesięciu lat. Mianowicie przeprowadzić reakcję syntezy jądrowej - analogiczną do tej, która zachodzi w rozgrzanym do wielu milionów stopni Kelvina wnętrzu Słońca.

Czy to znaczy, że mamy ziemski patent na niekończące się dostawy czystej energii?

bESTJeHr

To się dopiero okaże.

Jak do tej pory ludziom całkiem nieźle wychodziło przeprowadzanie reakcji rozszczepiania jąder atomów  (które, stosowane nie tylko w pokojowych celach do tworzenia energii w elektrowniach atomowych, pochłonęły rzesze ofiar - jeśli pozwolono im zachodzić w bombach). Zespołowi z MIT, pracującemu pod kierownictwem profesora Richarda Petrasso, w jednym z kalifornijskich laboratoriów udało się wyzwolić energię dzięki fuzji jądrowej. Eksperyment przeprowadzono w maleńkich cylindrycznych, złoconych komorach zwanych* hohlraum*, wypełnionych cząstkami ciężkiego wodoru. Fuzji dokonano na skutek przepuszczenia światła z dwóch laserów przez mikro komorę. Wiązki światła wpadające przez dwie przeciwległe końce *hohlraum *ulegały odbiciu w kierunku wodoru. Następował gwałtowny wzrost temperatury paliwa i zachodziła reakcja syntezy jądrowej z wyzwoleniem sporej dawki energii.

Wprawdzie jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale w tym przypadku może się okazać, że jednak jest inaczej. Ponieważ ludzie od pięciu dekad próbują stworzyć system dostaw energii podobny tej, dzięki któremu świeci nasza gwiazda dzienna. No i nasz gatunek uparcie szuka autentycznie dobrego, a przede wszystkim wydajnego źródła czystej energii. Pionierski eksperyment z pewnością doczeka się powtórzeń i rozwoju technologii na większą skalę. I pewnie spędzi sen z powiek przeciwnikom doświadczeń z szalenie energiotwórczymi reakcjami jądrowymi.

Źródło: Green Diary

Komentarze (0)
bESTJeIn