Universal musiał wycofać płytę ze sklepów. Były na niej nielegalne treści

Porażka (Fot. Flickr/Alex E. Proimos/Lic. CC by)
Porażka (Fot. Flickr/Alex E. Proimos/Lic. CC by)
Michał Michał Wilmowski

22.02.2012 11:59

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wielkie wytwórnie chcą ścigać każdego, kto pobierze nielegalnie z Sieci choćby jeden utwór, ale same czasem mają problem z zachowaniem najwyższych standardów. Świat właśnie obiegła informacja o pewnym utworze muzycznym, którego Universal zdecydowanie nie powinien był sprzedawać.

Wielkie wytwórnie chcą ścigać każdego, kto pobierze nielegalnie z Sieci choćby jeden utwór, ale same czasem mają problem z zachowaniem najwyższych standardów. Świat właśnie obiegła informacja o pewnym utworze muzycznym, którego Universal zdecydowanie nie powinien był sprzedawać.

Zapewne już wiecie, że wielki zwolennik ACTA w Polsce Zbigniew Hołdys używał nielegalnego oprogramowania. Ale Hołdys to płotka w porównaniu z wielkimi wytwórniami, które organizowały i wciąż organizują krucjaty przeciwko takim zdobyczom pirackiej kultury jak Napster, Kazaa czy torrenty. Dlatego zabawnie jest popatrzeć, kiedy ktoś z wielkich ma kłopoty.

Universal Music wydał płytę hiphopowego artysty o pseudonimie Tyga. Album trafił do tradycyjnych sklepów i iTunesa. Szybko jednak zdziwione sklepy dostały informację, że mają go wycofać ze sprzedaży. Powód? Utwór "Careless World", w którym na końcu jest fragment przemówienia Martina Luthera Kinga.

Tyga - Careless World [FULL SONG]

Nie wiadomo, czy w Universalu nie poznali, że to Martin Luther King przemawia, a nie Tyga, czy też nie mieli pojęcia, iż mowy ikony Afroamerykanów są objęte prawami autorskimi. Oczywiście to totalne szaleństwo, ale MLK ma spadkobierców, którzy też chcą zarobić.

Najbardziej zdenerwował się sam artysta, który nie był przygotowany, że coś takiego może mu się przytrafić. Winna jest wytwórnia, która popełniła ewidentne niedopatrzenie. I dowiodła przy tym, że naruszenie praw autorskich w dzisiejszym świecie może zdarzyć się każdemu.

Nam, maluczkim, straszonym już nawet zakazem tworzenia kopii bezpieczeństwa, pozostaje cieszyć się z potknięcia giganta. Pokazuje ono, że nikt nie jest święty.

Źródło: TechDirt

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)