Walka o netbooka

Strona głównaWalka o netbooka
27.02.2009 11:00
Walka o netbooka
K Falernowa
K Falernowa

O firmie Psion Teklogix praktycznie nikt od dawien dawna nie słyszał, nie była jakoś mocniej obecna na rynku, w zasadzie masa ludzi zdziwiła się zapewne, że w ogóle takowa istnieje. A jeszcze bardziej, że posiada prawa do zastrzeżonego znaku towarowego... Netbook.

Psion zresztą też się z tym długo nie afiszował. Przycupnął sobie spokojnie w kąciku i czekał. Pytanie, czy się doczeka?

O firmie Psion Teklogix praktycznie nikt od dawien dawna nie słyszał, nie była jakoś mocniej obecna na rynku, w zasadzie masa ludzi zdziwiła się zapewne, że w ogóle takowa istnieje. A jeszcze bardziej, że posiada prawa do zastrzeżonego znaku towarowego... Netbook.

Psion zresztą też się z tym długo nie afiszował. Przycupnął sobie spokojnie w kąciku i czekał. Pytanie, czy się doczeka?

Netbooki - malutkie laptopy, lekkie, ze stosunkowo silnymi bateriami, przystosowane do korzystania z Internetu w dowolnym miejscu. Od kilku już miesięcy wszyscy kojarzymy to słowo dokładnie w taki sposób. Każdy, komu powiedziałam, że Netbook to konkretny produkt firmy Psion, był zaskoczony niemal jakbym mu o lądowaniu UFO opowiadała. Pojęcia używa prasa, korzystają z niego producenci, jest powszechnie znane wśród osób prywatnych. W zasadzie weszło już do języka potocznego, a same netbooki sprzedają się coraz lepiej.

I kiedy to się już stało, firma Psion Teklogix "przypomniała sobie", że ma do tego słowa prawa majątkowe.

Londyńska kancelaria prawna Origin Intellectual Property zaczęła rozsyłać do używających słowa netbook nakazy zaprzestania korzystania z marki Netbook należącej do Psion Teklogix. Producent zapomnianego dawno elektronicznego notatnika liczył zapewne na to, że zarobi całkiem niezłe pieniądze na samych odszkodowaniach za bezprawne używanie zastrzeżonego znaku towarowego. Możliwe jednak, że całkiem nieźle się przeliczył.

Pierwszy zaprotestował Dell, wystosowując do Amerykańskiego Urzędu ds. Patentów i Znaków Towarowych petycję w sprawie unieważnienia znaku towarowego Netbook. W uzasadnieniu stwierdzono, że firma z niego od dawna nie korzysta, i zgodnie z posiadanymi przez Della informacjami - korzystać nie zamierza w innym niż wymaganie odszkodowań celu.

Teraz do Della przyłączył się drugi gigant branży - firma Intel. On z kolei o unieważnienie znaku towarowego zwrócił się do sądu federalnego Stanów Zjednoczonych, twierdząc, że Psion zaprzestał korzystania z Netbooka w 2003 roku, wraz ze zniknięciem z rynku elektronicznych notesów tej marki. Od tej pory pojęcie przeszło zaś sporą metamorfozę i obecnie jest potocznym określeniem pewnej grupy produktów.

Tymczasem jednak Psion, nie wiadomo czy realizując strategię, czy po prostu widząc argumenty, unowocześnić swojego Netbooka sprzed 5 lat.

Zdrowy rozsądek nakazywałby faktycznie unieważnić ten znak towarowy. Z drugiej strony jednak, prawnicy przejawiają zdrowy rozsądek zasadniczo dopiero wtedy, kiedy inne możliwości zostaną już wyczerpane - a tu mówimy dodatkowo o prawnikach amerykańskich. Pewne jest tylko jedno: producenci obecnych netbooków nie odpuszczą tak łatwo, jak wydawało się to najwyraźniej Psion Teklogix.

Źródło: PCworld.com

Udostępnij:
Komentarze (0)