Wbrew pozorom to nie są zdjęcia rentgenowskie

Wbrew pozorom to nie są zdjęcia rentgenowskie
04.11.2011 11:00
Wbrew pozorom to nie są zdjęcia rentgenowskie
Grzegorz Nowak
Grzegorz Nowak

To, co widzicie na zdjęciach, sprawia wrażenie, jakby ktoś postanowił wysłać retrogadżety na prześwietlenie. Nie powinno być w tym nic dziwnego, w końcu nie takie rzeczy już widzieliśmy. Jednak metoda, którą posłużono się do wykonania tych zdjęć, jest znacznie bardziej intrygująca.

To, co widzicie na zdjęciach, sprawia wrażenie, jakby ktoś postanowił wysłać retrogadżety na prześwietlenie. Nie powinno być w tym nic dziwnego, w końcu nie takie rzeczy już widzieliśmy. Jednak metoda, którą posłużono się do wykonania tych zdjęć, jest znacznie bardziej intrygująca.

Zabawy z promieniami rentgena przynoszą nieraz zadziwiające efekty. Pamiętacie, że dzięki nim można było obserwować, jak psy piją wodę oraz zobaczyć kalendarz ze skąpo ubranymi dziewczynami inspirowany medycznymi zdjęciami? Do tej kolekcji dołącza osobliwa galeria grafik stworzonych przez Maxa de Estebana.

398390403591913632

Żeby uzyskać efekt pokazany na zdjęciach, artysta musiał wykazać się ogromną cierpliwością. Max rozmontował kilka klasycznych gadżetów, wśród nich maszynę do pisania i magnetofon szpulowy, i robił zdjęcia ich pojedynczym elementom. Potem poszczególne zdjęcia składał w całość, tworząc efekt prześwietlenia. Projekt artystyczny zatytułowany "Proposition One" ma przedstawiać wewnętrzne piękno starych gadżetów, które poznajemy dopiero, gdy sprzęt trafia na złom.

Galeria zdjęć jest wystawiona w nowojorskiej Klompching Gallery i można ją odwiedzać do 9 grudnia. Jeśli dzieła Maxa de Estebana przypadły Wam do gustu, można je zakupić - zdjęcie o wymiarach 52 x 70 cm kosztuje 1500 dolarów, a 100 x 133 cm 3000 dolarów.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/5]

Źródło: dvice.com

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)