Witamy w przyszłości. Pierwszy bioniczny penis: żywa tkanka sterowana przyciskami

Witamy w przyszłości. Pierwszy bioniczny penis: żywa tkanka sterowana przyciskami
01.09.2015 18:09
Zdjęcie sztucznej wątroby pochodzi z serwisu Shutterstock
Zdjęcie sztucznej wątroby pochodzi z serwisu Shutterstock

Cyborgizacja może dotyczyć każdej dziedziny naszego życia, nie wyłączając seksu. Angielscy lekarze wszczepili 43-latkowi pierwszego bionicznego penisa, łączącego ukryty mechanizm z ludzką tkanką.

Ludzka tkanka i układ hydrauliczny

11 godzin, 20 centymetrów i 43 lata. Takimi liczbami można opisać wyjątkowe wydarzenie z pogranicza medycyny i technologii. Po trwającym 11 godzin zabiegu pewien 43-letni Szkot, Mohammed Abad, odzyskał penisa, którego utracił 37 lat wcześniej, gdy jako dziecko został potrącony przez samochód.

Byłby to temat wyłącznie dla serwisów medycznych albo plotkarskich, gdyby nie jeden, drobny szczegół: odzyskana część ciała to 20-centymetrowy, bioniczny narząd, łączący medycynę i technologię. Co w nim niezwykłego?

Pan Mohammed Abad poza biegu wygląda na szczęśliwego
Pan Mohammed Abad poza biegu wygląda na szczęśliwego

Według zapewnień lekarzy wygląda zupełnie normalnie – został uformowany z tkanki właściciela, pobranej z jego przedramienia. Wewnątrz znajduje się jednak układ hydrauliczny, który pozwala Mohammedowi na osiągnięcie erekcji.

Wszystko za sprawą ukrytego przycisku, którego naciśnięcie powoduje wtłoczenie do rurek w penisie płynu pod ciśnieniem, znajdującego się we wszczepionym w podbrzusze zbiorniku. Ponowne wciśnięcie przycisku przywraca narząd do stanu spoczynku, a całość ma działać na tyle sprawnie, by właściciel – czy może raczej użytkownik tego cudu medycyny – mógł w naturalny sposób zostać ojcem.

Tkanka potrzebna do zabiegu została pobrana z przedramienia
Tkanka potrzebna do zabiegu została pobrana z przedramienia

Transhumanistyczny raj

To kolejny przykład, jak współczesna technologia pozwala nam na przezwyciężanie ograniczeń, wynikających z niedoskonałości ludzkiego ciała.

Potrafimy odtworzyć narząd wzroku, przywracając widzenie ludziom, którzy nie posiadają oczu. W zasięgu współczesnej technologii jest również wyposażenie człowieka w dodatkowe zmysły – od rozszerzenia zakresu światła widzialnego, poprzez biohacking, umożliwiający widzenie w nocy, po dodanie nam np. zmysłu echolokacji. Możemy podłączać do układu nerwowego różne urządzenia, a nawet tworzyć neuromosty, zastępujące uszkodzone fragmenty neuronów.

Jeśli brzmi to jak pean pochwalny na cześć XXI-wiecznej nauki to właśnie tak ma to brzmieć. Nie ukrywam swojego zachwytu i fascynacji możliwościami, jakie stały się naszym udziałem. Nigdy wcześniej ludzkość nie miała takich możliwości i nigdy wcześniej nie byliśmy tak blisko granicy, za którą ciało przestaje być w ogóle potrzebne.

RealDoll - realistyczny fembot z manufaktury Matta McMullena
RealDoll - realistyczny fembot z manufaktury Matta McMullena

Ale zanim zaczniemy śnić transhumanistyczny sen, pojawił się nowy powód, by – mimo kuszących wizji cyborgizacji – jednak tak do końca z ciała nie rezygnować. W czasie czerwcowych targów branży porno w Las Vegas Jeff Wilson z portalu Flirt4Free zapowiedział produkt, przy którym dotychczasowe, ultrarealistyczne femboty wydadzą się reliktem odległej przeszłości.

Seks oralny na odległość

Będzie nim maszyna do zdalnego robienia tego, co zdaniem składającego pod przysięgą zeznanie prezydenta Billa Clintona seksem nie jest. Czyli do fellatio przez Internet.

Jeff Wilson z portalu Flirt4Free:

To się składa z dwóch części. Pierwsza część to sztuczny penis, czyli dildo. Druga część to rodzaj rurki czy dziury z ruchomymi ściankami, w którą wkładasz prawdziwego, swojego penisa. Obie części są podłączone do Internetu.

Dziewczyna z kamerki pieści sztucznego penisa, a ruchy jej języka są przesyłane przez Internet i precyzyjnie odtwarzane w środku rurki, w której masz swojego, prawdziwego penisa. Tym sposobem ona zdalnie robi ci loda! Co więcej, jej dildo może być podłączone do wielu rurek jednocześnie, czyli ona może robić loda jednocześnie tysiącowi facetów! Sam powiedz, czy to nie genialne?!

Na tak postawione pytanie każdy musi sam sobie odpowiedzieć. Ale niezależnie od odpowiedzi nie sposób zaprzeczyć: żyjemy w ciekawych czasach!

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)