Żądają 60 złotych za program, który można mieć bezpłatnie

Strona głównaŻądają 60 złotych za program, który można mieć bezpłatnie
22.02.2010 14:49
Żądają 60 złotych za program, który można mieć bezpłatnie
Andrzej Biernacki
Andrzej Biernacki

Jeden z naszych czytelników przysłał nam link do strony z programem Turbo Speed XP. W założeniu ma on przyspieszać komputer z systemem Windows XP. Problem polega na tym, że aplikacja nie robi nic, czego nie potrafiłaby pierwsza lepsza darmowa usługa.

Jeden z naszych czytelników przysłał nam link do strony z programem Turbo Speed XP. W założeniu ma on przyspieszać komputer z systemem Windows XP. Problem polega na tym, że aplikacja nie robi nic, czego nie potrafiłaby pierwsza lepsza darmowa usługa.

"Ściągnij nasz program, który rozwiąże wszystkie Twoje problemy!" - zachęcają autorzy programu. Obiecują 60% wzrost wydajności w pięć minut. Twierdzą, że ich program usuwa zbędne pliki DLL, czyści katalogi temp, wyłącza przywracanie systemu a także Windows Messengera.

Trochę przesadzają podając: "[Program] przyspieszy pracę dysków (m.in. odblokuje tryb Ultra DMA66) (...)". Problem polega na tym, że znane od 2003 roku dyski SATA nie wymagają włączania tej opcji.

Użytkownikom starszych komputerów może się ona faktycznie przydać - pod warunkiem, że mają w komputerach specjalną, 80-żyłową taśmę łączącą dysk z płytą główną. Jeśli dysponują odpowiednim kablem mogą po prostu włączyć UDMA66 w rejestrze Windowsa.

Naciągane zalety programu to jednak nic w porównaniu z jego ceną. Osoby, które zapłacą kartą muszą wyłożyć 61 groszy z VAT. Problem polega na tym, że transakcja jest przerywana komunikatem "Odbiorca nie może w tej chwili odebrać pieniędzy."

Pozostaje więc wysłanie SMS-a. W zasadzie dwóch. Każdy kosztuje - bagatela - 30,50 z VAT. Łącznie aplikacja kosztuje więc 61 złotych! Tymczasem te same rezultaty można uzyskać po zainstalowaniu darmowych programów typu Comodo System Cleaner czy XP AntiSpy.

Na koniec jeszcze jeden smaczek z regulaminu:

[cytat]Użytkownik płaci za otrzymany kod dostępu, a nie za plik lub dostęp do zablokowanej części serwisu. Po otrzymaniu kodu dostępu użytkownik nie ma prawa do żądania zwrotów kosztów za prawidłowo wykonaną usługę.[/cytat]

Rozbój w biały dzień?

Źródło: Vbeta

Udostępnij:
Komentarze (0)