Zakupy z głową XVIII ? dzieci w markecie
Krzyczą, śmiecą, biegają, gubią się, wywracają i płaczą, a nade wszystko jak mantrę powtarzają ?akupiszmiiiiii?? patrząc na Ciebie oczami większymi niż kot ze Shreka? Jestem przeciwnikiem zabierania dzieci na zakupy do marketów, ale niekiedy nie ma innej możliwości ? jak zatem robić zakupy z dziećmi, aby nie oszaleć i nie wydrenować sobie kieszeni?