Zarażanie szczęściem?

Zarażanie szczęściem?15.12.2008 11:00
Sabina Stodolak

Kira pisząc o naszej, polskiej kulturze narzekania radzi dostrzegać pozytywne strony życia. Nie tylko zresztą je odczuwać, ale również komunikować. Zastanówmy się, jak zareagować mogą znajomi, również pogrążeni w kulturze narzekania na naszą zmianę nastawienia i rozprzestrzenianie wywrotowych idei ogólnej szczęśliwości?

Początkowo prawdopodobnie zaczną podejrzewać podstęp - jakąś ukrytą kamerę, albo inny TV show (to zależy głównie od tego jak bardzo unurzani w posępie byliśmy przed rozpoczęciem trudnej pracy u podstaw - czyli dostrzegania jasnej strony życia), kolejną reakcją będzie pytanie ?czy ty się dobrze czujesz?".

Kira pisząc o naszej, polskiej kulturze narzekania radzi dostrzegać pozytywne strony życia. Nie tylko zresztą je odczuwać, ale również komunikować. Zastanówmy się, jak zareagować mogą znajomi, również pogrążeni w kulturze narzekania na naszą zmianę nastawienia i rozprzestrzenianie wywrotowych idei ogólnej szczęśliwości?

Początkowo prawdopodobnie zaczną podejrzewać podstęp - jakąś ukrytą kamerę, albo inny TV show (to zależy głównie od tego jak bardzo unurzani w posępie byliśmy przed rozpoczęciem trudnej pracy u podstaw - czyli dostrzegania jasnej strony życia), kolejną reakcją będzie pytanie ?czy ty się dobrze czujesz?".

Co bardziej aktywni znajomi mogą rozpocząć aktywne poszukiwanie przyczyn naszej zmiany postrzegania świata, podejrzewając głównie trzy sytuacje, które najczęściej na tą zmianę postrzegania wpływają:

  • zakochanie
  • wygrana (duża) w totolotka
  • początki schizofrenii

W końcu jednak, jeśli tylko konsekwentnie będziemy pozytywni i te dobre strony życia będziemy komunikować, nasi znajomi staną się szczęśliwsi. Nieco na zasadzie osmozy, jak bowiem wynika z najnowszych badań opublikowanych w British Medical Journal, szczęście jest zaraźliwe. A raczej poczucie szczęścia.

Naukowcy badając związki społeczne stwierdzili, że osoby szczęśliwe gromadzą wokół siebie szczęśliwe społeczności - niczym klastery. Przebywając więc w towarzystwie osoby szczęśliwej, która komunikuje swoje szczęście ma się większe szanse na własne szczęście - naukowcy nawet wyliczyli, że szansa ta wynosi 25%.

Oczywiście nie do końca wiadomo jaki jest kierunek wpływu - czy to osoby szczęśliwe otaczają się osobami szczęśliwymi, czy też szczęście jednostki jest w stanie ?opromienić" całą grupę znajomych. Czy jednak nas to obchodzi? Grunt, że jeśli my jesteśmy szczęśliwi, to bardziej szczęśliwi są również znajomi naszych znajomych - zaraźliwość szczęścia według naukowców sięga bowiem do drugiego łańcucha znajomych.

Zadanie rozwojowe na dziś? Przeczytać post Kiry i zastosować się !

Źródło: npr.org

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)