Żeby pobawić się bioniczną ręką, nie trzeba tracić własnej!

Strona głównaŻeby pobawić się bioniczną ręką, nie trzeba tracić własnej!
23.09.2011 11:00
Żeby pobawić się bioniczną ręką, nie trzeba tracić własnej!
Grzegorz Nowak
Grzegorz Nowak

Do tej pory bioniczne kończyny służyły raczej jako protezy przeznaczone dla osób, które ucierpiały w nieszczęśliwych wypadkach. Okazuje się jednak, że sztuczną ręką może również sterować zupełnie zdrowa osoba.

Do tej pory bioniczne kończyny służyły raczej jako protezy przeznaczone dla osób, które ucierpiały w nieszczęśliwych wypadkach. Okazuje się jednak, że sztuczną ręką może również sterować zupełnie zdrowa osoba.

Nadchodzi koniec wykrywaczy kłamstw?
Nadchodzi koniec wykrywaczy kłamstw?

Pamiętacie młodego chłopaka, który miał szczęście dostać bioniczną rękę od zespołu Mercedesa Formuły 1? Wtedy rajdowy team oraz firma Touch Bionics wspólnie sfinansowały specjalnie przystosowany model sztucznej ręki i-Limb Pulse. Producent neuroprotez właśnie zaprezentował swój nowy produkt.

382231950947415890

W przeciwieństwie do poprzedniczki i-limb ultra może być również sterowana przez zdrowego człowieka. Proteza została pokazana w tym tygodniu na Zjeździe Amerykańskiego Związku Ortetyki i Protetyki w Las Vegas. Dzięki założonej na ramię opasce z łatwością potrafi wykryć ruchy mięśni, które są następnie odwzorowywane przez protezę lub animację komputerową.

Murderbox - komputery jak ze snów
Murderbox - komputery jak ze snów

Protezy tego typu przeznaczone są oczywiście dla osób poszkodowanych, jednak gdy patrzę na nowy produkt Touch Bionics, przypominają mi się filmy SF i kreskówki, w których ludzie podłączali się do wielkich robotów. Wielkie maszyny wykonywały dokładnie te same ruchy, co zamknięty w ich wnętrzu człowiek i to na bardzo podobnej zasadzie jak w przypadku i-limb ultra. Ciekawe, jakie jeszcze pomysły w dziedzinie protetyki szykuje amerykańska firma.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/7]
Udostępnij:
Komentarze (0)