Zegar przy Union Square w Nowym Jorku jest niezwykle ciekawym sprzętem z punktu widzenia gadżetomaniaka. W końcu ma 19 metrów szerokości, przyciąga wzrok, jest atrakcją miasta.
Teraz jednak skupia się na czymś innym. Zegar odmierza czas do momentu, w którym temperatura na Ziemi podniesie się o 1,5 st. C. Jeśli tak się stanie, życie na Ziemi się zmieni. I to drastycznie. Jedną z konsekwencji może być np. kryzys migracyjny.
Do katastrofy klimatycznej zostało nieco ponad 7 lat. Celem akcji jest "wykrzyczenie" tych przerażających danych, mówią organizatorzy.
Pytanie jednak, czy czas zobaczą ci, którzy najbardziej powinni zareagować. Jak wynika z nowych badań, najbogatsze 1 proc. ludności świata było odpowiedzialne za emisję ponad dwukrotnie większej ilości dwutlenku węgla niż biedniejsza połowa świata w latach 1990-2015.
Zegar odmierzać będzie czas pozostały do katastrofy jeszcze do 27 września. Pozostaje pytanie, czy bogaci podróżujący SUV-ami będą w stanie go dostrzec.