Złośliwe reklamy na naszych stronach WWW? Wyjaśniamy sprawę

Złośliwe reklamy na naszych stronach WWW? Wyjaśniamy sprawę16.11.2010 10:25
Złośliwe reklamy na naszych stronach WWW? Wyjaśniamy sprawę
Paweł „FrostBite” Iwaniuk

Dzisiaj przyszło mi ustosunkować się do e-maila, który otrzymaliśmy od jednego z Czytelników. Jak wiecie, blogi Blomedii utrzymują się z reklam. Czasem, mimo naszych szczerych intencji, reklamy te wprowadzają internautów w błąd.

Dzisiaj przyszło mi ustosunkować się do e-maila, który otrzymaliśmy od jednego z Czytelników. Jak wiecie, blogi Blomedii utrzymują się z reklam. Czasem, mimo naszych szczerych intencji, reklamy te wprowadzają internautów w błąd.

Jak już wspomniałem, nasz Czytelnik przesłał nam e-mail, w którym pisze (pisownia oryginalna):

Artykuł na Państwa stronie [HDTVmania - przyp. red.] pozbawił mnie kwoty 61 zł. za wątpliwej jakości programik nie wyświetlający prawie żadnego programu TV z zakładki - Polska.

To ewidentne naciąganie klienta. Odnośnik do regulaminu prawie niewidoczny wyblakłą czcionką przy mocno wyakcentowanych słowach o darmowym oglądaniu programu a podana kwota 1.22 dotyczy wpłaty bankowej a nie wskazanego SMS-a za 30 zł.

Przykro, że Wasz, ten dość często odwiedzany przeze mnie portal, okazał się bramą do złodziejskiej stronki naciągaczy.

Proszę o szybkie sprostowanie tego artykułu w którym bardzo dobitnie kładzie się akcent na darmową możliwość oglądania wielu programów i filmów.

Szkoda, że dając odnośniki na stronę http://lnternet-program-2011.com/tv/tv.html nikt nie raczył sprawdzić tych oszustów.

Pragnę wierzyć, że Państwo nie są współ-beneficjentami wymienionego procederu.

A wręcz odwrotnie, na swoich stronach będą tępić tego typu nieuczciwe praktyki.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że będę ostatnim co dał się naciągnąć na te dwa SMS-y po 30zł.

Szkoda, że moją zwyczajową czujność, uśpił ten Wasz, tak optymistyczny artykuł.

(tożsamość czytelnika pozostaje do wiadomości redakcji)

Wspomnianemu w liście artykułowi towarzyszyła reklama wyświetlana w ramach systemu Google AdSense.

Czytelnik kliknął link wyświetlany w ramach jednostki reklamowej, po czym został przeniesiony na zewnętrzną stronę docelową reklamy. Strona ta nie należała jednak do sieci Blomedia ani tym bardziej nie była częścią któregoś z blogów.

Dlatego też w przyszłości zachęcamy do większej ostrożności. Nie tylko w serwisie vBeta, ale również na wszystkich innych stronach, które odwiedzacie. Wydawcy witryn mają ograniczoną kontrolę nad tym, jakie dokładnie linki pojawiają się przy tekstach.

Administrator strony może dokonać blokady niepożądanych reklam. Blokada następuje jednak dopiero po fakcie, czyli po wyświetleniu reklamy i stwierdzeniu jej szkodliwości (trzeba znać nazwę docelowej domeny).

Co do nieuczciwej oferty, której ofiarą stał się Czytelnik, chcemy zaznaczyć, że jest nam przykro z tego powodu. Jednakże w Sieci podobne oszustwa można spotkać na każdym kroku, dlatego pozostaje nam prosić o ostrożność i uważne przyglądanie się treściom.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)