Zwolennicy prywatności w miastach imponują znajomością chemii. Tak "odstraszają" niechciane psy
Skomplikowana nazwa? Pewnie trucizna. Burek, do nogi, idziemy stąd, to niebezpieczne. Jeszcze mnie zatrujesz. I w ten oto sposób trawnik czysty. Właśnie taka metoda na Śląsku odstrasza czworonogi chcące załatwić się na zielonej trawce pod blokiem. Wyjaśniamy zagadkę tajemniczej substancji.