Święta nieodłącznie wiążą się z prezentami. Rzućmy okiem na najsłynniejsze podarunki w historii.

bESNIyLF

Statua wolności

Symbol USA, posąg na Wyspie Wolności w Nowym Jorku, wzniesiony został w latach 1884–1886 według projektu Frédérica Auguste'a Bartholdiego, Gustawa Eiffla (konstrukcja) i Richarda Morrisa Hunta (postument). Jest to dar narodu francuskiego upamiętniający przymierze w czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Zbudowana z inicjatywy Edouarda Rene Lefebvre de Laboulaye we Francji, do Stanów przypłynęła w formie swego rodzaju miedzianych puzzli... Charakterystyczny zielony kolor to wynik pokrycia materiału korozją – patyną. Ciekawe czy Francuzi spodziewali się, że ich prezent, wzorowany na malarstwie Delacroix, stanie się najbardziej amerykańskim z symboli?

Biały słoń

381180317618421482
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/hanno.jpg)

Papież Leon X wprost uwielbiał prezenty. XVI-wieczni władcy Europy dwoili się i troili, by zaspokoić jego zachcianki. Manuel I Szczęśliwy, król Portugalii, chcąc wkupić się w łaski najważniejszej osoby swoich czasów, ofiarował biskupowi Rzymu białego słonia. Operacja sprowadzenia zwierzęcia z Indii opłaciła się – Portugalia otrzymała patronat nad Afryką (bulla z 7 czerwca 1514 roku), a słoń stał się pupilem Watykanu. Papież bardzo kochał Hanno, a słoń odwdzięczał się spontanicznym, nieprzymuszonym klękaniem na widok namiestnika. Albinos słuchał poleceń papieża w dwóch językach - włoskim i hindi. Kiedy zwierzę zachorowało, Leon zwołał najznamienitszych lekarzy, by je ratować. Ku rozpaczy papieża Hanno zdechł. Pochowano go w Cortille del Belvedere. Jego następcą był nosorożec, którego na czas podarowania przebrano za pannę młodą, ale ...to już inna historia.

Miasto albo nawet dwa

381180317618552554
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/bomb.jpg)

Kiedy jesteś członkiem królewskiej rodziny słowo „prezent” nabiera innego znaczenia. Zaręczyny Karola II, króla Anglii, i Katarzynę Braganzy miały miejsce w 1640 roku, gdy następca tronu miał lat 10, a jego, czy też raczej – jego rodziny, wybranka – 2. Mimo to prezenty były zdecydowanie dorosłe. Król otrzymał “w posagu” dwa miasta: północnoafrykański Tangier i indyjski Bombaj.

Kręgielnia

381180317618683626
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/trumanbowling1.jpg)

Dwutorowa kręgielnia to prezent urodzinowy, jaki otrzymał w 1947 roku prezydent USA Harry Truman. Zainstalowany w Białym Domu gadżet okazał się jednak średnio trafionym pomysłem. Sam Truman nad kręgle przedkładał pokera, natomiast wśród jego sztabu kręgielnia cieszyła się niesłabnącym powodzeniem.

Wiszące ogrody Semiramidy

381180317618814698
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/Hanging_Gardens.jpg)

Zaliczane do siedmiu cudów świata. Zostały zbudowane na polecenie króla Nabuchodonozora II w VI w p.n.e., który podarował je swojej żonie, Amytis, gdy po przyjeździe do Babilonu tęskniła za bujną zielenią ojczystego kraju – Medii. Tak – Amytis, nie Semiramida, nie pomyliłem się. Skąd więc taka a nie inna nazwa? Nie wiadomo, badacze do tej pory głowią się, dlaczego nazwano je imieniem asyryjskiej królowej, która żyła dwa wieki wcześniej. Faktem jest, że ogrody istniały. I stanowiły absolutny unikat technologiczny. Każdy taras, na którym zasadzono rośliny izolowany był smołą i powłoką ołowianą na których umieszczano warstwę odsączającą, a następnie grubą warstwę ziemi (do 2 m miąższości), w której rosły drzewa i krzewy, sztucznie nawadniane systemem irygacyjnym, pobierającym wodę z Eufratu. Zwisające z tarasów pnącza zakrywały mury, co sprawiało wrażenie, że piękne rośliny zawieszone są w powietrzu.

Koń trojański

381180317618945770
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/trojanhorse.jpg)

Hmm... To też swego rodzaju prezent.

Diament Taylor-Burton

381180317619076842
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/taylorburtondiamond.jpg)

Elizabeth Taylor była w latach 60. absolutną gwiazdą kina, o czym świadczą choćby dwa Oscary, zdobyte w tej dekadzie. Richard Burton co prawda Oskara nigdy nie dostał, ale jego renoma w świecie Hollywood była wcale nie mniejsza. Związek dwójki gwiazd przez wiele lat był języczkiem u wagi. W 1969 roku aktor sprezentował żonie, uwielbiającej ekskluzywną biżuterię, 69,42-karatowy diament. Dokładnie nie wiadomo, ile brylant kosztował, ale na pewno przekroczył sumę miliona dolarów, bo za tyle został nabyty przez Roberta Kenmore zaledwie …dzień wcześniej. Inwestycja była opłacalna – 9 lat później, już po rozwodzie z Burtonem, Taylor sprzedała klejnot z 5 mln dolarów. Część pieniędzy przeznaczyła na budowę szpitala w Botswanie.

Panny dworskie

381180317619207914
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/lasmeninas.jpg)

Słynny obraz Diego Velazqueza namalowany został w podzięce za królewski patronat nad jego twórczością. Historycy sztuki do dziś zastanawiają się nad jego interpretacją. Faktem jest, że pomógł malarzowi uzyskać tytuł szlachecki, o który w ówczesnym okresie swojego życia usilnie zabiegał.

Jaja Fabergé

381180317619338986
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/fabege.jpg)

Genialne arcydzieła sztuki złotniczej wykonywane były w pracowni nadwornego jubilera na zamówienie carów jako prezent wielkanocny. Złoto, srebro, kamienie szlachetne, kość słoniowa, masa perłowa... – wszystko, co najlepsze. Pierwsze jajko wielkanocne w pracowni Fabergé'a powstało w 1884 na zlecenie Aleksandra III, jako prezent dla żony cesarza Marii. Po śmierci Aleksandra III jego syn, Mikołaj II, kontynuował tradycję zamawiania jednego jajka na Wielkanoc. W środku jajka zazwyczaj kryła się niespodzianka, która aż do momentu otworzenia podarunku była objęta ścisłą tajemnicą... Były tam miniatury carskich rezydencji, wizerunki członków rodziny, a także takie cudeńka jak misternie zdobiona kareta koronacyjna, z siedzeniami z rubinu, szybkami z górskiego kryształu i koroną na dachu.

Puszynka

381180317619470058
Źródło zdjęć: © [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/12/fluffycarolinekennedydog.jpg)

Puszynka to pies, którego podarował I sekretarz ZSRR Nikita Chruszczow Johnowi Keneddyemu. Kennedyemu, a w zasadzie jego córce – Caroline. Szczeniak był o tyle ciekawym prezentem, że jego matką była Striełka – pies, który odbył lot orbitalny. Ciekawy gest, biorąc pod uwagę ówczesne zimnowojenne relacje obu państw. Przejaw sympatii czy ironia? Raczej to drugie.

bESNIyLH
Komentarze (0)
bESNIyMD