Niedawno mieliśmy okazję przekonać się jak dziwne gusta kulinarne mogą mieć ludzie na świecie. Okazuje się jednak, że „Naturalne plony”, to wcale nie jedyna książka kucharska, na której widok zamiast cieknącej ślinki mamy do czynienia z opadającą szczęką tudzież żołądkiem podchodzącym do gardła.
Marek Maruszczak
Udostępnij
Zjedz robala
Smażyć robaki przed zjedzeniem? Mięczaki...
Zabij i usmaż
Czyli książka dla prawdziwych mężczyzn/rednecków. Nie wystarczy, że to co jesz ma oczy, musisz zobaczyć w nich strach.
Padlina w każdej kuchni
Jeżeli już przejechałeś pieska sąsiadki, to dlaczego dobre mięsko ma się zmarnować?
Ratuj Florydę - zjedz iguanę
Nie mam pojęcia, czy Florydzie zagraża plaga jaszczurek, ale hasło mi się bardzo podoba. Macie pomysł na jakiś polski odpowiednik? Jedyne co mi przychodzi do głowy, podchodziłoby pod nawoływanie do kanibalizmu.
Przepisy dla białej hołoty
"Złap oposa, powieś go za ogon aż skruszeje i ugotuj w sosie keczupowym" oraz 101 innych ciekawych sposobów na wywołanie biegunki u siebie i najbliższych przyjaciół.
Prosto na twarz
Czyli mężczyźni i bita śmietana.
Postapokaliptyczna kiążka kucharska
Dzięki tej książce każdy nauczy się przygotowywać posiłki bez wykorzystania benzyny. Pkt. pierwszy: Drive-thru nie jest jedyną metodą korzystania z McDonaldsa.
Recepty na czasy kryzysu
Kryzys poznasz po tym, że nie będzie Cię stać na kupno tej książki.
Kucharz z getta
Coś jak KFC tylko taniej, mniej smacznie i bez białego wojskowego na okładce.
Nieoficjalna książka kucharska leniwej zdziry
Idealny sposób na przekazanie ukochanej, że jej zapał w kuchni pozostawia nieco do życzenia.