Najdziwniejsze czołgi i pojazdy wojskowe świata

Ten artykuł ma 10 stron:

Sherman T10 (Stany Zjednoczone, 1944)

Sherman T10

Podczas drugiej wojny światowej wiele czołgów wyposażono w trały przeciwminowe. Były to urządzenia służące do detonowania lub odsuwania z trasy przejazdu min. Osiągano to różnymi sposobami – wykopując miny z ziemi specjalnym lemieszem lub powodując ich detonację za pomocą np. uderzających w ziemię łańcuchów lub walca detonującego ładunki wybuchowe siłą nacisku.

To właśnie z tej metody postanowili skorzystać twórcy przeciwminowego Shermana, wyposażając go zamiast standardowych gąsienic w trzy gigantyczne koła. Większe dwa z nich, o średnicy sięgającej 96 cali, umieszczono z przodu czołgu, który miał wyruszać do swojej misji bez załogi.

Pojazd miał być zdalnie sterowany, a konstrukcję komplikował fakt, że każde z kół miało dysponować własnym, niezależnym napędem. W praktyce czołg wyglądał jak spełnienie marzeń wielbiciela monster carów. W czerwcu 1944 roku wybudowano i przetestowano dwa prototypy, jednak ten model Shermana nie doczekał się produkcji seryjnej.

Zobacz również: Electrolux PUREi9: co kryje się w pudełku?

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Militaria:

Osiem najpotężniejszych pancerników, jakie kiedykolwiek pływały po morzach