Alarmujące wieści z poziomu geekowego rozporka

Alarmujące wieści z poziomu geekowego rozporka
05.08.2011 12:09
Alarmujące wieści z poziomu geekowego rozporka
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński

Wielbiciele gadżetów to dość specyficzna grupa społeczna. Specyficzna do tego stopnia, że postanowiłem się nimi (wami?) na chwilkę zająć i podejrzeć bardziej intymną sferę ich (waszego?) życia. Gdyby wyniki tej socjologicznej wyprawy miał skomentować Lew Starowicz, to prawdopodobnie złapałby się za głowę.

Wielbiciele gadżetów to dość specyficzna grupa społeczna. Specyficzna do tego stopnia, że postanowiłem się nimi (wami?) na chwilkę zająć i podejrzeć bardziej intymną sferę ich (waszego?) życia. Gdyby wyniki tej socjologicznej wyprawy miał skomentować Lew Starowicz, to prawdopodobnie złapałby się za głowę.

TeleNav przebadał 514 osób, które można ogólnie określić jako grono miłośników gadżetów i techniki i zapytał ich, co by wybrali:

  • Tydzień bez smartfona, ale z seksem.
  • Tydzień bez seksu, ale ze smartfonem.

Mniej lub bardziej szokująco, 33% respondentów wybrało tydzień bez seksu. Zawsze myślałem, że standardowy geek to klasyczny, nieszczęśliwy Forever Alone, a tu masz - on po prostu nie chce i już. Generalizacja? Może trochę, ale czytajcie dalej...

Steve, coś ty narobił...

Znowu ktoś mi zarzuci hejtowanie Apple, ale innego wyjścia nie mam. Okazuje się, że użytkownicy iPhone'a w szokującym odsetku 40% nie tylko zrezygnowaliby z seksu, ale także z używania szczoteczki do zębów oraz... butów! Byle tylko móc ściskać swoje jabłuszko. W tym miejscu pojawia się światło w tunelu, bo aż 83% wyznawców Apple uważa, że najlepszym partnerem dla nich byłaby osoba równie pogrążona w zachwycie dla produktów z Cupertino. Jest więc nadzieja, że dojdzie do spółkowania, choć taka para to dość dobry powód na stworzenie nowej kategorii zboczeń. Ale dajmy już spokój jabłku - 70% Androidów też chciałoby zaliczyć kogoś z tym systemem. Zupełnie inną sprawą jest, że bez względu na markę, aż 66% osób sypia ze swoimi telefonami.

Zdziczenie, proszę pana...

Pocieszeniem i przestrogą jednocześnie (dla męskiej części) może być fakt, że z tych 33% abstynentów, aż 70% to kobiety! Może więc to nie jest wina elektroniki, tylko facetów nie potrafiących zabrać się porządnie za robotę?

Powyższe wyniki badań nie muszą być od razu prawdą objawioną ale, jak mawia ks. Natanek - "Wiedzcie, że coś się dzieje." Jakby jednak nie było, zapraszam do wypełnienia poniższej, anonimowej ankiety i podzielenia się z nami swoimi, mniej lub bardziej intymnymi, pragnieniami.

Źródło: www.wired.com

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)