Amerykanie budują miasto duchów za 200 milionów dolarów

Amerykanie budują miasto duchów za 200 milionów dolarów
08.09.2011 11:15
Ordos City w Chinach
Ordos City w Chinach
Grzegorz Nowak
Grzegorz Nowak

Za taką kwotę powstanie duże miasto, z budynkami, ulicami oraz infrastrukturą, jednak nie zamieszka w nim żaden człowiek. Czy to nowy sposób na walkę z bezrobociem w sektorze budowlanym?

Za taką kwotę powstanie duże miasto, z budynkami, ulicami oraz infrastrukturą, jednak nie zamieszka w nim żaden człowiek. Czy to nowy sposób na walkę z bezrobociem w sektorze budowlanym?

Czy budowanie pustego miasta ma w ogóle jakikolwiek sens? Dla Chińczyków to żaden problem - już mają jedno świeżo zbudowane miasto, które jest praktycznie puste. Jego budowa podyktowana była szaleńczą pogonią za wzrostem PKB, a co podkusiło do tego Amerykanów?

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że wart 200 milionów dolarów projekt nie będzie finansowany z pieniędzy rządowych - to całkowicie prywatna inwestycja nastawiona na zysk. Położone na powierzchni ponad 50 km kwadratowych miasto będzie nosiło nazwę The Centre i powstanie w Nowym Meksyku. Będą tam ulice, autostrady, cała infrastruktura, część mieszkalna i biznesowa. Miasto mogące pomieścić 35 tys. mieszkańców zostanie zbudowane od podstaw, jednak nikt w nim nie zamieszka.

Ordos City w Chinach
Ordos City w Chinach

Jak inwestorzy planują zarobić na budowie The Centre? W założeniu miasto duchów ma być miejscem, przeznaczonym do przeprowadzania eksperymentów. Chodzi o to, żeby stworzyć środowisko jak najbardziej podobne do rzeczywistego, a jednocześnie nie stwarzać zagrożenia dla zwykłych mieszkańców. W ten sposób Google mogłoby spokojnie testować samojezdne auta, bez obawy, że jakiś błąd spowoduje wypadek, wojsko mogłoby wykorzystać miejsce do ćwiczeń na terenach zabudowanych itp.

Jak na razie nie wiadomo gdzie konkretnie w stanie Nowy Meksyk zostanie wyznaczone miejsce budowy The Centre. Jedno jest pewne - wynajęcie tak dużego pola do gry w paintball będzie sporo kosztować.

Źródło: dvice.com

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)