Archival Disc. Szaleństwo w dobie rozwijającej się dystrybucji cyfrowej?

Strona głównaArchival Disc. Szaleństwo w dobie rozwijającej się dystrybucji cyfrowej?
31.03.2014 08:11
Archival Disc. Szaleństwo w dobie rozwijającej się dystrybucji cyfrowej?
Źródło zdjęć: © xataka.com
Łukasz Musialik
Łukasz Musialik

Być może, choć do wprowadzenia wszystkiego w wirtualną przestrzeń, jeszcze nam daleko.

381426916537876202
Źródło zdjęć: © sony.net

Wydawałoby się, że erę nośników optycznych mamy już są sobą, a ciągły postęp dystrybucji cyfrowej wypiera starsze rozwiązania. Nie oznacza to, że już nie kupujemy fizycznych nośników, bo kupujemy i to całkiem sporo. Przyszłość należy jednak do danych w chmurze, które wcześniej czy później wyprą aktualne metody przechowywania. Zanim to jednak nastąpi, Sony i Panasonic przygotują dla nas Archival Disc.

Czy płyty są nam jeszcze potrzebne?

Zapewne wielu z was nie korzysta już tak często z płyt, jak to miało miejsce kiedyś.Istotnym zastosowaniem dla płyt o większej pojemności wciąż pozostają filmy czy gry wideo. Czy jednak nośnik mieszczący 300, 500, 1000 gigabajtów danych, jest nam w dzisiejszych czasach w ogóle potrzebny?

Współpracujące ze sobą koncerny – Sony i Panasonic – są zdania, że jak najbardziej. Archival Disc – bo o nim właśnie mowa – jest niczym więcej jak wykorzystanym do granic możliwości dyskiem optycznym, którego jedynym zadaniem jest przechowywanie danych. To już było? Być może, ale będzie to kolejny przykład na to, że więcej oznacza lepiej.

381426916538138346
Źródło zdjęć: © sony.net

Archival Disc będzie mieścił w sobie 300 gigabajtów danych, ale na tym jego pojemność się nie skończy. Koncerny zaangażowane w projekt potwierdziły już 500, 1000 gigabajtowe dyski optyczne. Uzyskanie takich rezultatów było możliwe dzięki opracowaniu technologii, która umożliwia aż pięciokrotnie gęstszy zapis, niż na oferowanych dziś płytach Blu-ray.

Ma szansę odnieść sukces?

Wydaje mi się, że siła Archval Disc nie tkwi w pojemności – choć na pierwszy rzut oka, mogłoby się tak wydawać – a w możliwościach nośnika, który jak sama nazwa wskazuje, będzie nam gwarantował długotrwałe przechowywanie danych.

Płyta nie będzie już podatna na wahania temperatury czy wilgotność powietrza, która w przeciętnej jakości nośnikach, mogłaby wyrządzić wiele złego, włącznie z utratą danych. Co ciekawe, twórcy zapowiadają, że dysk ma być czytelny przez przeszło 50 lat – sprawdzę to, daję słowo!

Nie ulega wątpliwości, że tak duża pojemność, będzie dobrym i korzystnym rozwiązaniem – z punktu widzenia producentów i klientów – dla rozwijającej się rozdzielczości 4K. Gry wideo powinny też coś zyskać.

„Proponuję zejść na ziemię”

Warto się zastanowić czy rozwój kolejnych formatów jest nam jeszcze potrzebny, skoro na każdym kroku jesteśmy nagabywani na przesiadkę do chmury, a fizyczne napędy są w coraz mniejszym użytku. Tworząca się pajęczyna w pobliżu przycisku odsuwającego tackę napędu dała mi do myślenia.

Istnieją jednak branże, które wykorzystają potencjał nowego formatu. To samo można powiedzieć o osobach, potrzebujących bardziej wyspecjalizowanychrozwiązań.

Przyznam jednak, że to do mnie nie trafia i choć nośnik może odnieść sukces, to wydaje mi się, że nie będzie to rozwiązanie dla przeciętnego Kowalskiego. Dajcie znać, co o tym pomyśle sądzicie. Czy waszym zdaniem ma szansę przebić się na rynku? Czy może, w czasach dystrybucji cyfrowej, nie ma już żadnych szans?

Udostępnij:
Komentarze (7)